niedziela, 19 maja 2013
Pub/11.05.2013 Ełk
VERITAS
Oi Brygada
The Sandals
Sobotni wieczór postanowiłem sobie spędzić na rockowo słuchając dobrej muzy na żywo. W ełckim pubie zagrały tego wieczoru 3 kapele: VERITAS, Oi Brygada, The Sandals. Muzyczną ucztę zapoczątkował hajnowski Veritas - ze sceny poleciały dźwięki z różnych muzycznych gatunków od HC, po punka, ska do rocka - zespół zagrał kawał dobrej muzyki !! Zespół mimo upływu lat nic nie stracił na swojej energii !!! oby tak dalej!!! Później zagrali chłopaki z Oi Brygady - i znowu energia ze sceny- ostry punk rock - tylko chłopaki mieli problemy z nagłośnieniem się - ale było dobrze. no i przyszedł czas na Sandalsów - co tu dużo pisać - było dobrze, energicznie i do przodu !! Wyjazd udany, warto było spędzić tych parę godzin w podróży---- !!! Do zobaczenia na następnym koncercie !!!WT
Fotkę z tego koncertu pozwoliłem sobie porwać ze strony zespołu VERITAS hhttps://www.facebook.com/veritashajnowka?ref=ts&fref=ts
czwartek, 16 maja 2013
potrzebny cios...III
Potrzebny cios? Czyli wojna w tekstach zespołów rockowych i poezji III
ZAŚPIEWAJ WOJOWNIKU /1984/
Ranny wilk w środku nocy skomlał twoje imię
Zaśpiewaj wojowniku swój strach i nienawiść
Zaśpiewaj wojowniku
Twój nóż wbito w ziemię obok nóg niewidomego
Zaśpiewaj wojowniku swój strach i nienawiść
Tu była krew i niebo
Zaśpiewaj wojowniku
ATOMACHIA / Drakkar- Krzysztof Kędzior/
Nie pytaj mnie kiedy pokój nastanie,
pogubiłem się przy piątej wojnie.
Nie pytaj mnie, jakie będzie nasze jutro,
Ciągle liczę ofiary tej wojny.
Zjednoczmy się po raz ostatni,
Jaśnie panujące plemię człowieka.
Pod wspólnym, atomowym niebem,
Wypijmy ostatni toast.
Uczeni znaleźli drugą ziemię,
już żegnają nas arki panów.
Ci, co mają te złote korony,
bez wstydu zostawiają tutaj nas.
Puch marny nosi miliony imion,
A każde jest na przegranej liście.
Samobójczy akt milczenia,
Na końcu tunelu jest tylko pustka,
Nie pytaj mnie, czy jestem obłąkany.
Ta zbrodnia rodzi się na twoich oczach.
Nie pytaj mnie jakie miewam koszmary.
Księgę zniszczenia piszemy jednym piórem.
Nienawiść i wojna / Dezerter/
Po co walczą armie?
Po co giną ludzie?
Po co wszyscy wierzą parszywej obłudzie?
Fałszywe przysięgi, bzdurne obietnice
Nie ufajcie żadnej polityce!
Nienawiść i wojna
Nienawiść i wojna - tego uczą nas
W każdą niedzielę " Czterej pancerni "
W kolejnym odcinku powracają wierni
Co dzień po dzienniku klęski i zwycięstwa
Desanty, naloty i obrazy męstwa
Nienawiść i wojna
Nienawiść i wojna - tego uczą nas
Wielcy wodzowie chcą rządzić światem
Chcą by świat stał się ich własnym rezerwatem
Wszyscy politycy są spokojni
Biorą szmal za to, że wywołują wojny
Nienawiść i wojna
Nienawiść i wojna - tego uczą nas
"Defilada" /Ci Trzeźwi-Pepe/
Powracają żołnierze z Iranu
powracają żołnierze z Korei
ludzie witają ich kwiatami
piersi błyszczą medalami
tam strzelali nawet do dzieci
tutaj są bohaterami
To jest defilada przed Białym Domem
to jest defilada na Placu Czerwonym
Oto bohaterzy - na dłoniach ich krew
oto bohaterzy niosący śmierć
ale kto usłyszy pośród tych wiwatów jęki sierot oskarżające katów ?
IGRZYSK I CHLEBA /TRIPIS/
DZIWNY SEN /desperat-diony/
miałem kiedyś dziwny sen
dni minione i przyszłe widziałem w nim
świat był tam nie zhańbiony złem
lecz wiedziałem że to tylko sen
lecz co dziwne wydawało się mi
ludzi tam nie było w nim
to samo słońce witało dzień
...dziwny sen
pusty pokój otaczał mnie
choć słyszałem rajski śpiew
potem zobaczyłem skamieniałe miasta
wspaniałe pomniki ludzkiego upadku
widziałem ludzi takich jak ja
a na ich twarzach błąkał się strach
błędne spojrzenia patrzyły w dal
chciały z ciemności wyłowić coś
ci co niedawno sięgali gwiazd
oglądać chcieli głębię oceanu
pokornie teraz patrzą jak
zbliża się koniec i nie ma odwrotu
Witam.Jeśli dotrwałeś do końca,masz zespół,piszesz wiersze,texty i masz coś w powyższym temacie...Podsyłaj śmiało.Jak widzisz jest tu jeszcze trochę miejsca.Wypowiedz się.
Dołącz do nas i powiedz NIE wojnie...Bo wszak temat wojny fascynuje...ale oby tylko w kinie.diony
poczta- brodernasikora@gmail.com
ZAŚPIEWAJ WOJOWNIKU /1984/
Ranny wilk w środku nocy skomlał twoje imię
Zaśpiewaj wojowniku swój strach i nienawiść
Zaśpiewaj wojowniku
Twój nóż wbito w ziemię obok nóg niewidomego
Zaśpiewaj wojowniku swój strach i nienawiść
Tu była krew i niebo
Zaśpiewaj wojowniku
![]() |
| Ex Pert -Inkwizycja |
ATOMACHIA / Drakkar- Krzysztof Kędzior/
Czerwony przycisk prześladuje mnie,
Czarno białe obrazy sprzed lat.
Stada kruków kluczą nad dachami,
nadszedł czas gdy świat nie mieści już zła.
Nie pytaj mnie kiedy pokój nastanie,
pogubiłem się przy piątej wojnie.
Nie pytaj mnie, jakie będzie nasze jutro,
Ciągle liczę ofiary tej wojny.
Zjednoczmy się po raz ostatni,
Jaśnie panujące plemię człowieka.
Pod wspólnym, atomowym niebem,
Wypijmy ostatni toast.
Uczeni znaleźli drugą ziemię,
już żegnają nas arki panów.
Ci, co mają te złote korony,
bez wstydu zostawiają tutaj nas.
Puch marny nosi miliony imion,
A każde jest na przegranej liście.
Samobójczy akt milczenia,
Na końcu tunelu jest tylko pustka,
Nie pytaj mnie, czy jestem obłąkany.
Ta zbrodnia rodzi się na twoich oczach.
Nie pytaj mnie jakie miewam koszmary.
Księgę zniszczenia piszemy jednym piórem.
![]() |
| Ex Pert -Inkwizycja |
Nienawiść i wojna / Dezerter/
Po co walczą armie?
Po co giną ludzie?
Po co wszyscy wierzą parszywej obłudzie?
Fałszywe przysięgi, bzdurne obietnice
Nie ufajcie żadnej polityce!
![]() |
| Krzysztof Zygzak Chojnacki-TZN Xenna |
Nienawiść i wojna
Nienawiść i wojna - tego uczą nas
W każdą niedzielę " Czterej pancerni "
W kolejnym odcinku powracają wierni
Co dzień po dzienniku klęski i zwycięstwa
Desanty, naloty i obrazy męstwa
Nienawiść i wojna
Nienawiść i wojna - tego uczą nas
Wielcy wodzowie chcą rządzić światem
Chcą by świat stał się ich własnym rezerwatem
Wszyscy politycy są spokojni
Biorą szmal za to, że wywołują wojny
Nienawiść i wojna
Nienawiść i wojna - tego uczą nas
![]() |
| Ex Pert -Inkwizycja |
"Defilada" /Ci Trzeźwi-Pepe/
Powracają żołnierze z Iranu
powracają żołnierze z Korei
ludzie witają ich kwiatami
piersi błyszczą medalami
tam strzelali nawet do dzieci
tutaj są bohaterami
To jest defilada przed Białym Domem
to jest defilada na Placu Czerwonym
Oto bohaterzy - na dłoniach ich krew
oto bohaterzy niosący śmierć
ale kto usłyszy pośród tych wiwatów jęki sierot oskarżające katów ?
IGRZYSK I CHLEBA /TRIPIS/
miałem kiedyś dziwny sen
dni minione i przyszłe widziałem w nim
świat był tam nie zhańbiony złem
lecz wiedziałem że to tylko sen
lecz co dziwne wydawało się mi
ludzi tam nie było w nim
to samo słońce witało dzień
...dziwny sen
pusty pokój otaczał mnie
![]() |
| Ex Pert -Inkwizycja |
potem zobaczyłem skamieniałe miasta
wspaniałe pomniki ludzkiego upadku
widziałem ludzi takich jak ja
a na ich twarzach błąkał się strach
błędne spojrzenia patrzyły w dal
chciały z ciemności wyłowić coś
ci co niedawno sięgali gwiazd
oglądać chcieli głębię oceanu
pokornie teraz patrzą jak
zbliża się koniec i nie ma odwrotu
![]() |
| Ex Pert -Inkwizycja |
Witam.Jeśli dotrwałeś do końca,masz zespół,piszesz wiersze,texty i masz coś w powyższym temacie...Podsyłaj śmiało.Jak widzisz jest tu jeszcze trochę miejsca.Wypowiedz się.
Dołącz do nas i powiedz NIE wojnie...Bo wszak temat wojny fascynuje...ale oby tylko w kinie.diony
poczta- brodernasikora@gmail.com
wtorek, 14 maja 2013
ROMOWE-nowy komiks
Hubert Czajkowski
Sławomir Zajączkowski
Romowe
Pierwsza połowa XI wieku – najmroczniejszy i zarazem najbardziej tajemniczy okres w dziejach początków Państwa Polskiego. Dynastia Piastów traci tron, a jego dziedzic, młody książę Kazimierz zostaje wygnany z kraju. Kraj pogrąża się w chaosie, wpływowe rody walczą o władzę, a ludzie zaczynają wracać do dawnych pogańskich wierzeń. Ostateczny cios państwu Polan zadają hordy czeskiego władcy Brzetysława – najeżdżając kraj od południa, mordują, palą i grabią. Leśne trakty wypełniają uciekinierzy ze spalonych grodów... Jedynym miejscem, które wydaje się być w tym czasie bezpieczne, jest Mazowsze – kraina rządzona silną ręką komesa Miecława, dawnego sojusznika Piastów.Z katedry w Gnieźnie Brzetysław wywozi wojenne łupy załadowane na sto wozów. Między nimi znajdą się najcenniejsze dla całego chrześcijańskiego świata relikwie: olbrzymi złoty krzyż, ciała pięciu męczenników, a przede wszystkim sarkofag ze szczątkami Świętego Wojciecha. Czy jednak na pewno? Wieść niesie, że zapobiegliwi mnisi, gdy Brzetysław zbliżał się do Gniezna, zdołali wykraść głowę Świętego. Miała zostać przewieziona na Mazowsze – by ukryć ją u panującego tam Miecława.
Kazimierz przebywający na wygnaniu w Niemczech nie przestaje myśleć o powrocie do kraju. Chce odzyskać tron i połączyć na powrót rozbity chrześcijański kraj. Wierzy, że warunkiem połączenia jest odszukanie Głowy Świętego. Dlatego wysyła na Mazowsze z tajną misją rycerza Wojmira i mnicha Jakusza. Mają oni odszukać relikwię. Pierwsze kroki, Wojmir i Jakusz kierują do leżącego na granicy z Prusami grodu Suły. Suła, to stary kompan Wojmira, jeszcze z czasów wspólnych wypraw wojennych pod wodzą Chrobrego.
W pogoni za relikwią, los rzuci naszych bohaterów w najdziksze ostępy pogańskich Prus, do serca tajemniczego świętego gaju – Romowe. Czy naszym bohaterom uda się wypełnić powierzoną misję?
Sławomir Zajączkowski - scenarzysta cenionych komiksów historycznych (seria Wilcze tropy, Łupaszka. 1939, Wyzwolenie? 1945, Korfanty) i Hubert Czajkowski - niezapomniany ilustrator systemów gier RPG, ilustrator powieści Jacka Komudy i opowiadań H.P. Lovecrafta; połączyli swoje siły, aby stworzyć autorski komiks fantasy, w którym historia zmienia się w horror, przyjaźń miesza się ze zdradą, a chrześcijaństwu stają na drodze ciągle żywe pogańskie obrzędy.
Patronat medialny:
HIRO, Gildia.pl, Nowa Fantastyka, Inne Oblicza historii, Archeowieści, Histmag, Paradoks, Aleja Komiksu, Radio Kampus, Radio Wnet.
Wydawnictwo: Unzipped Fly Publishing
5/2013
Liczba stron: 60 Format: A4 Oprawa: twarda Druk: cz.-b.
ISBN-13: 978-83-63715-03-8
Wydanie: I
Cena z okładki: 30 zł
Możliwość zakupu na stronie www.romowekomiks.pl
poniedziałek, 13 maja 2013
"DiegoR"
Słowem i obrazem...
DiegoR - po pierwsze nie poeta a twórca, po drugie nie fotograf a twórca, po trzecie nie grafik a twórca. Jestem absolwentem PWSZ z tytułem licencjata, piszę od 2004r. spadło to na mnie jak grom z jasnego nieba, po prostu siadłem i napisałem swój pierwszy wiersz w życiu i tak to się zaczęło. Inspiracją były przemyślenia kompanów z 83 ŚCiana Wschodnia Zine. Początki były trudne. Wydawało mi się, że piszę dobrze z perspektywy czasu widzę, że to była jedna wielka kiszka, no ale od czegoś trzeba było zacząć. Zaraz potem zacząłem pisać do Ściany Wschodniej, nie obca mi była inicjatywa DIY i tym sposobem wydałem swoje 4 tomiki autorskie i 2 broszurki mojej grupy poetyckiej "Black Angel". Potem powstało kilka projektów internetowych, gdzie min. łączyliśmy słowo z obrazem(grafiką, fotografią). patrz Axis Art Project. Projekt ten istnieje do dzisiaj, choć ostatnimi czasy został zaniedbany. Swoją przygodę z fotografią zacząłem dość dziwnie (jak teraz na to patrzę), bo od pinhole(czyli fotografii otworkowej z wykorzystaniem ciemni). Potem wpadłem na XIX w. technikę fotograficzną, która zajmuję się do dziś z różnym efektem. Następnym krokiem była lustrzanka cyfrowa, aż teraz do mojego ulubionego zajęcia, czyli łączenia fotografii, malarstwa czy rysunku i grafiki(z czasem i słowa też), czego przykładem są poniższe "twory".
Te moje twory nazywam techniki mieszane bo faktycznie takie są, począwszy od farb wodnych, skończywszy na słowie, cytacie czy wierszu.
Inspiracją jest dla mnie ogólnie pojęta sztuka, ale zdecydowanie najważniejszą z nich jest muzyka: The Cure, Depeche Mode, Massive Attack itd. itd .
Obrazy życia
Wiecznym życia przeżywania troski
Wśród oddechów ludzkiej duszy
Naturą ukocha jego
Bo to Jego
I gdy w wodzie zanurzy umysł świata
Przybędzie nad brzeg
Tych piasków pokocha i ludzi
Wśród ruin drzew i martwicy człowieczej
Ty jako natura wszelakiego dobra
Bo któż nie ukocha zachodów
Gdzie blask i od chmur nadzieja
Widzę nadzieję i łez nie przytoczy
Bo w nadziei łkaniem zapomnianym
Gdy serce radośnie wybrzmiewa
To i przyczyną obrazów życia
19.11.2011r.
To nasze życie
To nasze życie
Nasz ból
Wspólne fotografie
nasza róża kolcem uderzyła
Biorę zastrzyk z tęsknoty ułożony
Podlewam różę – ona ucieka
Płonie
Tonie w duszy
Biegnij Biegnij, nie oglądaj się
Tam dalej jest lepsza muzyka
Miasto przygniata piersią jednoznaczności
Żyj spokojnie, w dniu dziwactw
W dniu cyrkowych klaunów
Żyj spokojnie, z darem uniesienia
Przybędę tam na koniec szlaku
Powiem – nigdy w ten sposób
Miasto, miasto
Oddycha
Dusze, dusze
Uciekają
Krwi w wierze
Serca dla rozumu
Będę tam daleko
Za ogrodem
Wśród łez i śmiechów
03.11.2011r.
Karty
Czy przemijając to sprawa odległego losu?
Gdy oko Boga leci ku jedynej doskonałości
On widzi, że śmierci jesteś owocem wrzosu
Przemykającą gwiazdą niepoliczalności
Wiatr i ciemność, serce i burza przy skroni
Kto kocha, kto przejdzie nie podając dłoni?
Muzyka i cisza, prawda i połamane miłości
Kto kocha, kto przejdzie w dół nicości?
Jesteś smakiem krwistych wydarzeń
Starą kartą od przybytku doświadczenia
Nie idę w popiół oderwanych skojarzeń
Jestem muzyką na śmierci skinienia
Gdy odejdą losy wszystkich kart
Czy będziesz sam, coś jeszcze wart?
17.01.2010
To co było
Duchem i ciałem zdobywanie
To co było to co nastanie
W sercu lód i żałoba
Cichy powiew kruczej zawieruchy
Cichy powiew za nic i wszędzie
To co było to i będzie
Nikt nie prosi, nikt nie puka
Nikt nie krzyczy, nikt nie stuka
Ledwie koniec, ledwie wzrok na błędzie
To co było to i będzie
02.12.2010r.
Objawienie
Wyrwany korzeń wśród tajemnic
Przyjdzie w osobie człowieczej
Gdy pachnieć na piach nie stanie
Pójdą ludy trwać w miłości
Ale i tak miłość została sprzedana
Tam za rogiem wśród bilbordów
Lustrem moim neon co wykrzyczy
Kup mój uśmiech – jestem tutaj dla Ciebie
W potrzebie przyjdzie puszka na świat
I tak trwać będzie między jawą a snem
Realność czy fantazja
Wyimaginowany świat zapuka do serc
I każe iść tam daleko – na kraniec objawionej
Jedynej prawdy
11.12.2010r.
Wsłuchaj się w swoje serce
Wsłuchaj się w swoje serce
Ono nie przeszkodą a pomocą
Tam gdzie zakręty i decyzje
Tam serce sługą
Wsłuchaj się w swoje serce
Gdzie pragnienia łez
Na dobre ciche stąpanie świata
Lekiem Ci wieczór, nadzieją ranek
Razem staniemy na końcu świata
I zrozumiemy po co nas przywiodłaś
Cicha sprawczyni nagiej miłości
21.12.2010r.
Śnię
Śnię – urojenia metafizyczne mi nie obce
Urojenia głuchej twierdzy słowa
Od starej prawdy po kres mórz
W krystalicznej wodzie odbicie lustrzane
Maska przypowieści i prawda
Tak to ona przychodzi
W niej wszystko
Zdobywać czas i przestrzeń
Zdobywać i przenosić góry
Będę tam na pięknej polanie wschodzącego słońca
I krzyk wyzwoli śpiew
Powoli przechodzę
Staję się przepoczwarzeniem ludzkich łez
Późną rewolucją cieni
Gdy sen to i wszystko
24.11.2010r.
Droga
Gdy krew i ciało staną się pochodnią
Wrzącą pustynią wrzących łez
Gdy cierń założony na głowę
Stanie się ciężarem nie do zniesienia
Szukając siebie w otchłani burz
Dotykając zaistniałego dna
Spoglądając do tyłu
Wrócę z chordą starych przemyśleń
I przejdę tę granicę
Gdzie cień zamyka się w kole
Pójdę drogą wśród łkających szeptów
I przetnę na pół to co było a co będzie
We mgle znajdę drogę
27.11.2010r.
Gdy sam
Tylko na zawsze usłyszeć krzyk łez
Anioł przemówił do mnie śmiechem
Gdy poruszamy światy
Nasze światy ukrywane za sercami
Przyniosę deszcze
Przyniosę trud
Przyniosę lek na początek
By końca nie zagrzebywać jednym skinieniem
Podróżuję od zamętu do czcigodnych
Czcicieli skostniałych teorii
Gdy sam
To i wszystkim WIĘCEJ PRAC DIEGO R.
18.11.2010r.
sobota, 4 maja 2013
1984 band

1984
Zespół powstał w styczniu 1985 r. z inicjatywy Piotra "Mizernego" Liszcza i Krzysztofa "Bufeta" Bary, a zadebiutował na lokalnym przeglądzie "Rock Plus" w Rzeszowie. Już ten pierwszy występ spowodował spore zainteresowanie zespołem, a gościnny udział drugiego wokalisty /Roman "Smutny" Rzucidło - Restrykcja, a później Noah-Noah i Aurora/ miał zaowocować późniejszą jego współpracą jako głównego wokalisty. Pierwszy skład zespołu to: Piotr "Mizerny" Liszcz - gitara /wcześniej występował w zespole Modeln/, Krzysztof "Bufet" Bara - vocal, Wojciech "Pancerny" Trześniowski - bass, Leszek Cielak - drums. W tym składzie odbyła się pierwsza sesja nagraniowa dla Radia Rzeszów /2.05.1985/, w trakcie której zostały zarejestrowane: "Rapsodia", "Teologie", "Dwie chwile", "Sny 84" i "Zielony świat". Wtedy też współpracę z zespołem rozpoczął Maciek Ćwiek - gitara akustyczna.
Pod koniec kwietnia następuje pierwsza zmiana personalna: za perkusją "Złotego" zastępuje Janusz "Borys" Gajewski. Następnie na początku maja do zespołu dołącza drugi wokalista - Roman "Smutny" Rzucidło. W tym składzie 1984 występuje na wspomnieniowym koncercie pt. "Breakout wraca do domu" /25.05.1985/. W lipcu, na skutek nieporozumień, od zespołu odchodzą "Bufet" i "Smutny". Nowym wokalistą zostaje Pawel "Tschester" Tauter /ex.Blind Eyes/. Już w tym składzie powstają najważniejsze w dorobku grupy utwory: "Specjalny rodzaj kontrastu", "Tu nie będzie rewolucji" i "Biała chorągiewka". Przed Jarocinem 85 niespodziewanie powraca do grupy "Smutny" i w tym składzie zespół występuje przed jarocińską publicznością, jak również później na Róbrege /namiot Intersalto w Warszawie w ramach III Grand Festiwalu/ i Poza Kontrolą. Zespołowi towarzyszy na nich ponadto Maciek Miernik /git. akustyczna/, na codzień muzyk Restrykcji, a później Noah-Noah i Aurory, który zastąpił Maćka Ćwieka. W 1985 r. menadżerem grupy zostaje Jacek "Broda" Szner, autor trójkątnego logo zespołu. Jest nim do 1987 r., a następnie jego miejsce zajmuje Seweryn Reszko /87-89 r./
Zespół zostaje zauważony przez Program III PR i w jego studiu nagrywa kolejne utwory: "Specjalny rodzaj kontrastu" i "W hołdzie fanatykom marszu", znany również jako "Idziemy".
W połowie stycznia 1987 do zespołu powraca Paweł Tauter. Odbywa się kolejna sesja radiowa, tym razem dla Rozgłośni Harcerskiej, w wyniku której zostają zarejestrowane cztery utwory: "Ferma hodowlana", "Sztuczne oddychanie", "Wstajemy na raz, śpiewamy na dwa" i "Radio niebieskie oczy Heleny".
Są one następnie prezentowane na antenie Rozgłośni, gdzie cieszą się sporym powodzeniem. Zespół przygotowuje nowy materiał pt. "Czas pokonanych", który jest następnie prezentowany na koncertach i w Jarocinie '87. Jego prapremiera odbywa sie 25 kwietnia w katowickim klubie "Akant". Na przełomie 1987-1988, na zamówienie Klubu Płytowego Razem, został zarejestrowany w RSC Studio w Rzeszowie album "Specjalny rodzaj kontrastu". Jednak płyta ta się nie ukazała, choć muzycy starali się ją później wydać w firmie Rogot. Niestety, jak to często wówczas bywało /patrz: Variete, Madame/ materiał "zaginął" - światło dzienne ujrzał dopiero w 2003 r., wydany /na płycie kompaktowej/ przez Boofish Records na podstawie zachowanych, zremasterowanych kopii.
W 1988 r. utwór "Sztuczne oddychanie" został umieszczony na składankowej płycie "Radio nieprzemakalnych". Pierwszą "płytą", której doczekał się zespół, był singiel Tonpressu z utworami "Tu nie będzie rewolucji" i "Krucjata", śpiewanymi jeszcze przez "Smutnego". Pierwszy z nich stał się sporym "przebojem", trafiając na listę przebojów PR III Marka Niedźwieckiego i na pierwsze miejsce listy przebojów Rozgłośni Harcerskiej.
Na przełomie 1987-88 r. zespół przeszedł kolejne zmiany personalne. Najpierw odszedł Janusz Gajewski, którego zastąpił Darek "Czarny" Marszałek, potem Wojtek Trześniowski, którego zmienił Marek Kisiel /wcześniej No Smoking/, a następnie Pawel Tauter wyjechał do Stanów Zjednoczonych. Od tego momentu obowiązki wokalisty przejął "Mizerny" i trwa tak do dzisiaj. W 1989 r. zespół rejestruje "na żywo" w Klubie Studenckim "O To Chodzi" materiał pod tytułem "Anioł w tlenie", który ukazuje się najpierw na kasecie /'94r./, a następnie na kompakcie /'96r./. W latach 1989-94 zespół występował w Jarocinie, gdzie sprzedawane były kasety "Why Not"/'89r./ i "Three Faces" /'90r./. Prawdziwy debiut fonograficzny odbył się dopiero w roku 1991, kiedy to Niezależna Fundacja Radiowo-Artystyczna Hit Records wydala album "Radio niebieskie oczy Heleny". Muzyka, która się na niej znalazła, przedstawia zespół w różnych odsłonach, zawiera zarówno utwory pochodzące z początków działalności, jak i zupełnie premierowe. Również w 1991 r. na kasetowej składance "Fala 3" ukazała się angielska wersja "Fermy hodowlanej" /"Animal Farm"/, nagrana jeszcze z Tauterem. Utwór ten zarejestrowany został na zamówienie Radio One Johna Peela. W 1995 r. do grupy powrócił "Pancerny" /bg/, który zastąpił Marka Kisiela /wyemigrował do USA/, w 1996 r. miejsce "Czarnego" zajął Grzegorz Wesołowski /dr/ a następnie Ziemowit Nyzio.
W roku 2006 grupa przeistoczyła się w duet, w którym Piotrowi Liszczowi towarzyszy Robert Tuta (gitara basowa, syntezatory, programowanie). W tym składzie grupa gra do dziś, okazjonalnie występując z dawnymi muzykami.
Na przełomie 2006/2007 roku, już w nowym składzie, zespół zarejestrował materiał, który pod tytułem "4891" ukazał się 11 maja 2007 nakładem łódzkiego wydawnictwa Love Industry. 17 czerwca tego roku, w studiu koncertowym Radia Rzeszów, odbył się występ promujący album. Dwa utwory na płytę zmiksował w Pittsburgu (USA) Peter Guellard (bardziej znany jako Dyda - wokalista łódzkiego Blitzkriegu), dwa kolejne miksowali byli członkowie 1984: Marek Kisiel i Maciek Miernik w nowojorskim studio Magic Shop. Płytę promował singiel „Całe miasto śpi”.
W 2011 roku ukazał się pierwszy (!) longplay zespołu z archiwalnym materiałem "Why not?" z 1989 r., wydanym wcześniej na kasecie magnetofonowej przez sam zespół.
W marcu 2013 r. zespół wszedł do studia w celu zarejestrowania materiału na nowe wydawnictwo.
http://www.1984.serpent.pl/index.html -pod tym linkiem więcej info o kapeli 1984
piątek, 3 maja 2013
Drakkar
Połączyła nas zwykła błahostka, takie szczeniackie marzenie o stworzeniu czegoś od podstaw. Padło na muzykę.
Początki były trudne. Brak materiału, konkretnego sprzętu i miejsca w którym można było grać w miarę komfortowo stwarzał wiele problemów. Dodatkowo każdy słuchał czegoś innego. Rock, metal, reggae, metalcore, alternatywa... Ciężko było sprecyzować czego tak właściwie chcemy. Zespół umierał, zanim na prawdę zaczął żyć. Właśnie wtedy Marcin wziął sprawy w swoje ręce. Wykonał nową aranżację naszego jedynego w tamtym okresie kawałka, a na próbach improwizował zdecydowanie mocniej. To bardzo ułatwiło pracę, szczególnie gdy okazało się, że znaleźliśmy złoty środek!
Każdemu z nas spodobały się nowe riffy, a chęć do gry osiągnęła apogeum. Wszyscy wiedzą, że rozpędzoną maszynę ciężko zatrzymać, nawet jeśli jest to tylko stary polonez...
Dlatego teraz pomysłów z dnia na dzień jest coraz więcej. Gorsze odrzucamy a lepsze, niczym nadopiekuńczy rodzice, staramy się okiełznać i nadać im pożądaną formę. Każdy wnosi coś od siebie i chociaż mamy znaczne problemy z warsztatem muzycznym są ludzie, którym podoba się nasza muzyka. Zagraliśmy kilka koncertów, a propozycje nowych nadchodzą regularnie. Jest dobrze.
TEATR LALEK
Dzieci złotej ery manipulantów, wykrwawiają się siłą władzy królów.
Błagają o śmierć zanim pękną napęczniałe od miłości swego Pana.
Prorocy systemu święcą świeże doły na niepokornych banitów,
bohaterów z teatru lalek, pokonanych na froncie głodu i przepychu.
W tym teatrze jesteś Bogiem, albo jesteś nikim,
ścinasz łby niewolników, i nikt się nie liczy.
Za każde trofeum z ulicy, pochwalą cię wielcy,
przez uścisk dłoni zza stołu prawdy.
Gdzie dekalog pisze dostojna pogarda,
gdzie tworzy nowy porządek i ład,
a pod nim na sznurkach umiera nasz świat.
Drakkar /text autorstwa Krzysztofa Kędziora/
sklad :
Paweł Armata - Wokal
Marcin Pęczkowski - Gitara 1
Karol Wojnowski - Gitara 2
Michał Wojnowski - Bas
Łukasz Wszołek - Perkusja
nasze numery tel.: 788059405 Łukasz 533230393 Michał
https://www.facebook.com/DrakkarPl
środa, 1 maja 2013
enej
Muszę się przyznać że prośbę o wywiad wysłałem do was trochę tak z głupia nie wieżąc że odpowiecie....a zainteresowałem się wami ponieważ bardzo przypominacie mi zespoły ze sceny niezależnej z podziemia...czy mieliście wcześniej kontakt z tym środowiskiem...diony
Jakub -Dalej mamy kontakt z tym środowiskiem :) Co roku gramy kilka koncertów podczas klubowej trasy PRL (Punky Reggae Live) razem z takimi kapelami jak Farben Lehre, The Analogs, Bethel, Pajujo,TABu, Jelonek, Maleo Reggae Rockers, Bednarek, Ino Ros, Kozak System, Raggafaya. Zespołami które nie są znane w szerokich mediach. Te koncerty są mega klimatyczne, ludzie wiedzą na kogo przychodzą i świetnie się bawią. Jest to fajna odskocznia od letnich plenerów :)
Aleksandra-Co zespół Enej planuje w najbliższej przyszłości?
J.- Zaplanowanych jest już mnóstwo koncertów w okresie maj-wrzesień. Zjeździmy całą Polskę wzdłuż i wszerz. Końcówka kwietnia też była dla nas bardzo pracowita. Jesteśmy po nowej sesji zdjęciowej, również po dwóch dniach kręcenia nowego teledysku. Efekty już wkrótce!
A.- Kiedy następna płyta w jakim klimacie będą utwory?
J.- Za kolejną płytę jeszcze się nie zabieramy. Raptem w listopadzie wydaliśmy FOLKHOROD'a. Teraz jest okres odpoczynku od pracy twórczej, może po wakacjach siądziemy do studia i zarejestrujemy jakieś pierwsze dźwięki. Dosyć regularnie udaje nam się wydawać krążki. 2010 rok Folkorabel, 2012 Folkhorod, wiec w 2014 będzie jakieś kolejne nowe nasze dziecko :) A co do klimatu płyty jeszcze sie nad tym mocno nie zastanawialiśmy. Na pewno nie będzie radykalnych zmian jeśli chodzi o to. Pozostaniemy wierni swojej enejowej stylistyce.
![]() |
| foto-Łukasz Pepol. |
A.-Pozostając w temacie płyt czy kiedy krążek ujrzy światło dzienne jesteście wciąż zadowoleni czy może chcielibyście coś zmienić?
J.- Zawsze jest tak że coś chciałoby się zmienić. To naturalne że chcemy coś ulepszyć. Jednak wydaje nam się, że ta płyta nie potrzebuje żadnych poprawek. Jest dosyć dojrzała i przemyślana, i na chwile obecną nic w niej byśmy nie zmienili.
A.-Na „Folkhorod” możemy usłyszeć Łoza i Tomsona z Afromental, zdecydujecie się na kolejne duety na następnej płycie?
J.- Duet z chłopakami z Afromental to był pewnego rodzaju eksperyment. Połączyliśmy folk, ukraiński język z mocnymi gitarowymi riffami i anglojęzycznym rapem. I ten eksperyment jak najbardziej się udał, jesteśmy zadowoleni z efektu jaki został osiągnięty. A czy przy kolejnej płycie będą jakieś duety? Jeśli tak to będzie to niespodzianka :)
![]() |
| foto-Łukasz Bornus |
A.- Z kim chcielibyście kiedyś wystąpić?
J.- Naszym marzeniem był występ razem z Goranem Bregovic'em. Udało się to w wakacje 2011 kiedy to zagraliśmy przed nim support. Czadowo byłoby kiedyś zrobić coś razem i zagrać wspólnie. Może to się uda, liczymy na to!
D.-Nieda się ukryć ze jesteście znani,rozpoznawali.czy zawsze jest git czy bywa to męczące...
J.- Chyba nie jest to męczące. Nie mamy tak szalonych fanek jak Justin Bieber. Dają nam żyć jeszcze :D Spotykamy się jedynie z pozytywnym aspektem rozpoznawalności :) Mnie ostatnio podczas zakupów w supermarkecie zaczepił młody chłopak, chyba student i powiedział 'Jesteś z Eneja, prawda? fajnie gracie, tak trzymać!' :)))
D.-Takie trochę retoryczne pytanie.czy przez ostatnich parę lat zmieniło się coś znaczonco w waszym życiu...
J.- Program MBTM zmienił nasze życie znacząco. Spełniło się nasze marzenie. Zawsze pragnęliśmy żyć z muzyki i tylko to robić w życiu. I udało się :)
A.- Czy po sukcesie Enej w Must be the Music spotkaliście się z negatywnymi opiniami?
J.- Zawsze znajdzie się jakaś maruda, która wyleje swój żal w internecie i napisze, że np. 'zespół się skomercjalizował'. Liczyliśmy się z tym, że idąc do programu narażeni będziemy na negatywne opinie. Jednak stwierdziliśmy że skoro będziemy grać swoją autorską muzykę, będziemy ubierać się jak chcemy i mówić co chcemy to nie ma w tym nic złego. A program może nam jedynie pomóc a nie zaszkodzić. Podjęliśmy decyzje o udziale w nim i jesteśmy z tego mega zadowoleni :)
![]() |
| foto-Łukasz Bornus |
A.- Ku jakim brzmieniom Enej nie zwróci się nigdy, czego nie zdecyduje się zagrać?
J.- Mówi się że 'nigdy nie mów nigdy'. Jednak wydaje mi się że nigdy nie zaczniemy grać czegoś co nie będzie się zgadzało z naszą duszą. Co nie będzie naturalne i autentyczne. Disco polo czy klubowe klimaty to coś w czym nas nigdy nie usłyszycie :)
A.-Gdzie według Was znajduje się granica kiczu, komercji o których tyle się dziś mówi?
J.- Kicz i komercja w mediach to temat rzeka. Spokojnie nie jedną prace magisterską można by na ten temat napisać. Odpowiadając krótko i zwięźle: wydaje mi się że dopóki robisz coś co jest zgodne Twoim serduchem, jesteś autentyczny i pozostajesz sobą to wszystko jest ok. Jeśli natomiast pod publiczkę zaczniesz się przebierać i udawać kogoś kim nie jesteś, śpiewać to co jest modne to wtedy przekroczyłeś właśnie granice.
A.- Od razu wiedzieliście co chcecie grać czy koncepcja, brzmienie zespołu powstało w wyniku „burzy mózgów”
J.- Koncepcja była jedna, chcemy grać muzyke folkową. A to co gramy dziś i jak twórczość wygląda to wynik różnych czynników. Przez 10lat trochę się zmieniło. Przez zespół przewinęło się też sporo muzyków. Ile osób tyle pomysłów na twórczość.
![]() |
| foto-A.T. |
A.-Enej zapewne ma szalone fanki ale czy zdarzają się Wam również szaleni fani „płci brzydkiej?”
J.- No zdecydowanie w tej materii króluje płeć piękna :) Mamy oczywiście sporo sympatyków płci męskiej, jednak panowie nie zachowują się tak euforycznie na koncertach. Raczej stoją z tyłu i słuchają a po koncercie podejdą i pogratulują. Pisków z ich strony nie ma :)
![]() |
| foto-Łukasz Bornus |
A.-Czy któremuś z Was zdarza się tupnąć nogą i nie zgodzić się z resztą chłopaków czy wytwórnią w kwestii zespołu?
J.- Wszystkie decyzje jakie podejmujemy są wspólne. W trudniejszych tematach często dyskusje nie są proste. Jednak jesteśmy na tyle zgraną paczką, że tupanie się nie zdarza. Nasz wydawca to nasz przyjaciel więc też na tej linii nie pojawiają się żadne konflikty :)
A.-Co najbardziej szalonego zdarzyło się Wam na koncertach?
J.- Trudne pytanie :) Chyba deszcz podczas koncertów sprawia że zapamiętujemy je na długo. Kiedyś podłoga na scenie była mokra i nasz trębacz Łukasz wykonał energiczny ruch i w jednej chwili znalazł się w pozycji szpagatu :) A innym razem grając na benefisie zespołu Śląsk cały sprzęt nagłośnieniowy padł przez deszcz i zagraliśmy parę numerów unplugged bez prądu, dopóki spowrotem nie pojawił się prąd :)
![]() |
| foto-Łukasz Bornus |
A.-Gdzie widzicie siebie za 5 lat?
J.-Chcielibyśmy się widzieć w tym samym miejscu. Dalej mieszkać w Olsztynie, dalej tyle koncertować, dalej tworzyć muzykę i mocno się nie postarzeć :)
A.D....i tego Wam życzymy...Wielkie dzięki za udzielenie odpowiedzi na nasze pytania.Powodzenia w dalszych przedsięwzięciach...
J.-I ja dziękuję.Do zobaczenia na koncertach...
Pytania zadawali Aleksandra Marzec i Diony -desperat zine
A odpowiedzi udzielił Jakub "Czaplay" Czaplejewicz.
![]() |
| foto-Łukasz Pepol. |
skład zespołu
Piotr (Lolek) Sołoducha – vocal, akordeon
Mirosław (Mynio) Ortyński – gitara basowa
Paweł (Bolek) Sołoducha – perkusja
Jacek Grygorowicz – gitara elektryczna
Grzesiek Łapiński- saksofon
Kuba (Czaplay) Czaplejewicz- puzon
Łukasz(Długi) Przyborowski- trąbka
strona internetowa- http://www.enej.pl facebook- https://www.facebook.com/enejband?ref=ts&fref=ts
kontakt- enej_ska@wp.pl
Subskrybuj:
Posty (Atom)







































