środa, 20 maja 2020

Skończyła się pewna epoka ...chociaż mówią...Punks not dead ... - Krzysztof Efram






Krzysztof Efram

Skończyła się pewna epoka

...chociaż mówią...Punks not dead ...



Nigdy wcześniej tego nie robiłem....Nie spisywałem wspomnień...do tej chwili...
Nie wiem dlaczego...Może tak zadziałał płynący w żyłach i z lekka szumiący w głowie wieczorny browar?...Nie , to nie to...
Chciałbym to zrobić....bo....odszedł Jaca....Chciałbym opowiedzieć jak go zapamiętałem i jak go będę pamiętał do śmierci.

Jaca był....no był wyjątkowy. Nie żebym pierdolił, bo wypada i smutno....nie! Był kurwa wyjątkowy! Kiedy cofam się do „tamtych lat”...do tych wyjątkowych lat i zaczynam wspominać, to Jaca TAM JEST! Właśnie on...a niech mi ktoś powie, że tak sam nie ma...Jaca jest jak symbol...przynajmniej dla mnie. Punkowy symbol połowy lat osiemdziesiątych.

Przenosząc się tam...gdzie chłonąłem całą swą duszą metal, który stał się moim Bogiem i religią, gdzie ulica była prawdziwym domem , a ludzie z ekipy rodziną...pamiętam co odczuwałem spotykając się, czy słysząc o gorzowskich punkach. Wśród wielu barwnych postaci, o których można by napisać niezłe książkowe bestselery słowo „Zielaki” wypowiadało się...no kurwa z podziwem.






„Było ich dwóch, każdy z nich inny duch” można by zaśpiewać hehehehe... Stary Robert Zielinski i Młody Jacek Zieliński....Można było ich spotkać na Garbary, w okolicach kufloteki....w piwnicy ;)...albo w Parku Róż...no i pamiętam jeszcze salon gier przy Młyńskiej, gdzie spotkaliśmy Jacę kiedy zrobiliśmy tam wypad z Diabłem Bogdan Kułaczkowski...Pamiętasz Diablo powrót z salonu przez nasz cmentarz z Marianną Szatanek? Działooo się oj działo...Byłem taki dumny...kilkunastoletni metal, że spotkaliśmy ZIELAKA... Był ikoną ...nawet dla mnie młodego satanisty...symbolem niezależności, luzu i jebanego punk rocka....

Mimo że nasze serca były z metalu z emblematami szóstek i pentagramów, to punk nam towarzyszył...słuchało się Moskwy, Siekiery, Karcera, Deutera, KSU czy Dezertera....Ale wyśpiewując teksty Kata, Dragona, czy „Kawalerii Szatana” z uśmiechem na ustach i dumą śpiewało się Formację Brudny Widelec! „ Siedzisz w domu, patrzysz w ściany, jesteś kurwa załamany!” Pamiętasz Diablo?
Konkretne wspomnienia?....Na pewno nasz wypad do Jarocina w 88'...Wyruszyliśmy z Gorzowa pełni wolności i radości...na chwałę Szatana !!! hahahah...Ja z Venom na plecach i kilkoma drobnymi w kieszeni...


JAROCIN...był jak inny świat....w oczach szesnastolatka inna planeta...ta lepsza planeta...rajski ogród...tron szatana...kawałek zachodu w zapiździałej komunie...
Dojechaliśmy do Poznania...tam szybki zakup LECHA i degustacja....bo w Jarocku prohibicja w promieniu 20 km...Popiliśmy pod Areną...zapoznaliśmy jakieś miejscowe dupeczki...jakaś aferka, szybkie trzeźwienie i na pociąg do Jarocka.....z jeansowymi worami browarów...
Wsiadamy do pociągu a tam....Kurwa co tam się działo...Tysiące punkoli i tylko nas kilku małych metali...Ale...ale...któż to? Kto siedzi na głównym miejscu niczym basza? MŁODY ZIELAK z Kaktusem!!!! 

Wokół nich rozpiździaj...chlanie , ćpanie istny armagedon...a Jaca z tym swoim uśmieszkiem na twarzy i irokezem do sufitu ogarnia wszystko jak boss...to było jego jebane królestwo hehehe. Tak czy inaczej poczuliśmy się jak u siebie..Bo to nasze chłopaki....Powitali nas i zaczęła się zabawa, nie będę tego opisywał, bo i tak nikt w to nie uwierzy....mmoże kiedyś....
Na którejś ze stacji wsiada inna grupa metali. W pełnym rynsztunku, w wyjebanych katanach na skórach...mega koszulkach....To były czasy gdzie żeby mieć koszulkę, czy choćby głupią naszywkę czy plojtkę trzeba było je sobie zrobić albo przywieść z koncertu....Tylko kozakiem był ten, kto wrócił do domu z tymi gadżetami „nieskrojony”...a przynajmniej w tym w czym wyjechał. Tak czy inaczej wbili się w pociąg pełen punków...było ich może z ośmiu....Jednemu z nich spodobała się bodajże Diabła plojtka Dragona...:

- Fajna plojtka Dragona- rzecze- Daj mi ją!
- Nie dam Ci - odpowiada Diabeł
- Nie dasz?! To Ci ją zabiorę!! - i chwyta za plojtę.
Jaca przyglądając się z zainteresowaniem całej scenie mówi
- Zabierzesz?...No to mu ją zabierz....-

i powoli się podnosi...Kiedy wstał Zielak, wstał Kaktus....i kurwa cały pierdolony pociąg punków!!!! Gość ZBLADŁ, a od towarzyszących mu ziomali dało się wyczuć nieprzyjemną woń ….kału? Diabeł na to, korzystając z okazji – O fajna naszywka - a gościu – Podoba ci się? No to ci ją dam
Taki był Jaca...Nie musiał tego robić, w końcu to dwa inne plemiona punki i metale...ale zrobił...mega szacun!

Potem wypadek.....myślę sobie... coś Ty Jaca ODJEBAŁ?!!!
Cieszę się, że rok temu udało nam się zagrać dla niego koncert charytatywny....ale się wtedy bawiliśmy...taki czad i ludzi full...Chociaż tak mogłem się odwdzięczyć za tę akcje w pociągu....i wczoraj ta wiadomość....Jacek nie żyje...

i myślę sobie.....ja jebie! COŚ TY JACA ODJEBAŁ?!!!!
Skończyła się pewna epoka...chociaż mówią...Punks not dead ....w czwartek Cię pożegnam...-





wtorek, 19 maja 2020

YOHANNANS - THE REALITY SHOW EP







YOHANNANS 


- THE REALITY SHOW EP
OUT MAY 1 "INTERNATIONAL WORKERS DAY"


 (Y art & label)

1 That's Civilized 4:26
2 Reality Show 13:32
3 Mansion on the Hill 09:01
4 Corona, Corona 1:56







Corona, Corona

When the market is needed at its best is when it’s working at its worst, said Stefan Ingves, Governor of the Central Bank of Sweden. Perhaps this is why the capital in crisis suddenly wants the state to interfere in their business, 
of course only by pumping money into the capital, and thus prop up the capital. When business returns to its normal state, the state also should go back to its passive role. The money given by the state has by then disappeared in form of dividends to the capital owners. Others might say the crises is a clear sign of the inherent divergence in capitalism, 
for those who don’t see the development towards the apocalypse in the shape of climate change and increasing class differences as proof enough. But in the absence of revolution and socialism the crises will only lead further in the monopolization of the capital, that is, companies will go under and the remaining will be larger and fewer.

Corona, Corona was written when the death rate was 9 000. When this is written, the death rate has increased to 265 000. The other numbers remains the same, 25 000 people is dying from starvation every day, 3 000 children dying from malaria every day, hundreds of people dies in the war in Yemen every day. The numbers is presumed to have increased tho’, due to  recourses that’s been redirected to fight Covid-19. 







That’s civilized!


were on this dead end job, going nowhere
it cover our costs of living but not a lot more
were building pyramids, palaces and bunkers
damned capitalists letting us roll their Sisyphean boulder

we started at the bottom, we’ve been there ever since
working hard, tho’ the works both laborious and pointless
telling it like it is wont change a thing
it only provokes the managements omnipotence

idolized and misprized – that’s civilized
apolitized and mesmerized – that’s civilized

we got something in front of us that is waiting to happen
probably sooner than later, and it wont be no good
an imposed relationships end is not a matter of if, but when
its predestined, still we wouldn’t change it even if we could

half of the work consists of dealing with the others mess
on a good day, two steps forward one and a half back
society is hanging by a thread, the weakest link is the strongest
sometimes it amazes us, mostly were stunned that its not more fucked up

they pay others to do the dirty work, if it’s discovered, also the fall
silence might be rewarded, talking will get you killed for sure
remember, its not a crime as long as you don’t get caught
and convicted, so shut up and wait for the lawyer

in the poorer parts of town, kids high on drugs armed with guns
are killing each other in pursuit of a fast buck and fame
like they’ve seen on the screen, and been told in mainstream pop songs
ending up in writing on a wall, free or rip followed by one more name

there’s class and there’s class, blue collar crime, white collar crime
blue collar workers are the agents, white collars runs the courts
the prisons filled with blue collar, personnel and prisoners doing time
the courts hand out sentences, so they themselves stand above the law



International Workers’ Day 2020
Yohannans


SPOTIFY



BANDCAMP




VIDEO YOU TUBE