wtorek, 11 lutego 2014

Mydłem W Oczy -czyli,zobacz świat własnymi oczami...




Mydłem W Oczy


-czyli,zobacz świat własnymi oczami...







Jeśli bardziej interesuje cię los Trynkiewicza, lub też w kółko powracający temat Smoleński, lub też nieszczęsny Gender i równocześnie jest ci obojętne, że żywność w Polsce jest 4x droższa niż np w Niemczech, to padłeś ofiarą przemyślnego systemu odwracania uwagi od prawdy o ruinie polskiej gospodarki.
 Zniszczono na naszych oczach rolnictwo polskie, teraz lepszy szczypiorek z Chin, niż nasz, próbuje się zniszczyć polskie przetwórstwo mięsne a raczej je dobić bo i tak już kona, zniszczono polski handel na rzecz supermarketowego gówna i szlamu, i niszczy się wszystko dalej pod auspicjami Tuskowych rządów. 




By tego nie widać było zbyt, to prostytutki i alfonsi z mediów publicznych serwują non stop tematy zastępcze a co głupszy Polaczek podchwytuje to gówno i na wszelkie sposoby tym się masturbuje. 
Odnieść można by wrażenie, że Polak jest gotów dać się dymać na wszystkim tylko nie na tym co najistotniejsze. Tworzy się jakaś grupa ludzi, gotowa płacić wiele za rzeczy codziennego użytku , ot taka partia głodnych na rzecz idei o niczym./K./





A ja mam na Soczi wyjebane po całości ...za cierpienie zwierzaków ..a teraz Trynkiewicz ...ludzie ogarnijcie się to jakiś syf wrzucony ...wszystko w tym Kraju jest jak w tanim cyrku jakaś nie -dopchnięta ala -profesor żyga ..za nasza kasę ...6 baniek na patencje poszło na klechy ...z naszej kasy ...niby osobne wejście ale wspólny dach ..to przeciesz cynizm wysokich lotów ...szaleniec bezkarny chodzi po sejmie zamiast siedzieć w Tworkach premierzyna dyma ludzi na ofe ...pedofile bez kastracji ..purpuranty bez kary euro -parlamentu ..celebryci ...senatorowie nawdychani dymem z kadzidła ...A MY ..MY DAJEMY IM PRZYZWOLENIE CO 4 LATA ....A JA NIE....../J.




Odwracanie uwagi.Igrzyska dla pospólstwa by go czymś zająć ,by nie zadawał niewygodnych pytań.Oglądałem niedawno program Uwaga,w TVN bodajże.Pierwsza moja myśl była,jednak na coś przydaje się to Tv.Mimo całego gówna jakie serwuje ściga cwaniaków i złodziei i ujawnia ich przekręty.Jednak po jakimś czasie oglądania zadałem sobie pytanie,ok.spoko ,ale dlaczego to sa sprawy powiedzmy na szczeblu średnim.Dlaczego żaden z tych bochaterskich programów i dziennikarzy  nie próbuje dotrzeć do tych prawdziwych przekrętów na wyższym poziomie.Strach...A może poprostu nie można karcić ręki która cie karmi...która decyduje...zleca reklamę...daje pieniądze...
 



Zauważcie że jak pojawia się jakiś dylemat odnośnie czy to przemysłu,rolnictwa,lasów i nasz kochany żad chce podjąć decyzje nie koniecznie zbieżną z interesem zwykłego obywatela...zaraz w mediach pojawia się cos bardziej widowiskowego i medialnego.
Ludzie zaczynają się interesować jakimś morderstwem,sex aferą,jakimś zaginionym słoikiem z kasą,a w tym czasie miłościwie nam panujący i wybrany przez nas rząd przepycha jakąś tam ustawę...Jaki tego efekt za parę miesięcy czy lat nikt z nas nie pamięta tych telewizyjnych zapchaj niusów ,natomiast zdaje sobie sprawę ze jego praca i pieniądze przez niego zarabiane są coraz bardziej gówno warte./g/




  Najpierw przez rok było o matce Madzi a teraz histeria z trynkiewiczem, wszyscy gadają tylko o tym i nikt nie widzi jak nam właśnie kradną kasę z ofe. Toz to o to chodzi, żeby ludzi żyli w jakiejś wymyślonej psychozie i cała ich uwaga skupiała się na wciśniętym kicie. W roku 2013 zwolniono z więzień po odbytej karze 180 osób skazanych za przestępstwa seksualne w tym na dzieciach - czy ktoś o tym wspominał ? - a no nie ? a ciekawe czemu ? a no temu moim zdaniem, że nie trzeba było wprowadzać chaosu i odwracać uwagi ludzi ;-(( nie dajmy się zwariować/S./




I teraz mam takie pytanie.Kiedy czasami nastąpi zwarcie w naszym wspólnym Matrixie...nie czujecie się jak ci dzicy i na pozór wolni mieszkańcy Lasu Sherwood z fotografii...Oni wiedzą że jeśli Robin Hood im nie pomoże--------to już jest ., jak by im pomógł...

I jeszcze jedno pytanie.Jeśli człowiek myśli choć odrobinę samodzielnie...Jak ma to wszystko przetrawić...



poniedziałek, 10 lutego 2014

Valkenrag-Melodic Death Metal








  Projekt muzyczny Valkenrag kształtował się na przestrzeni długiego czasu. Początkowo był jedynie pomysłem w głowach dwóch tomaszowskich muzyków grających wcześniej w Slaughterhouse. W 2006 roku Jorgh i Lorghat (będący wówczas wokalistą Tumour of soul) zdecydowali się przemienić myśl w czyn. Tak oto Valkenrag w 2008 zarejestrował pierwsze demo zatytułowane „NordWind", na którym znalazły się takie utwory jak „Hel's revenge", „Nord wind", „Once Captured Priest" oraz „Redemtpion time".





 Tematyka kompozycji zgodnie z pierwotnym pierwszym założeniem, była silnie powiązana zarówno z pogańskimi Słowianami i mitologią nordycka jak i negatywnym spojrzeniem na procesy chrystianizacji. Po dłuższym czasie zespół zrealizował swój pierwszy teledysk do utworu „Once Captured Priest" ,we współpracy z tomaszowską grupa filmową D&V, który stał się punktem zwrotnym w działalności Valkenrag. W roku 2010 do składu dołączyli Minister (bas) oraz Cymer (gitara) i tak z pobocznego projektu Valkenrag stał się funkcjonującym zespołem. 





W połowie 2011 roku od grupy odszedł współzałożyciel Jorgh. To jednak nie zniechęciło Lorghata oraz pozostałych do tworzenia nowego materiału. Wkrótce do zespołu dołączył nowy perkusista Koto i wspólnie zarejestrowali ścieżki do nowej EP. Jeszcze przed zakończeniem prac nad krótkim albumem, skład opuścił Cymer (Symbilical, Disseminate), którego zastąpił Typhus. EP Zebrało pozytywne opinie zwiastując rychłe pojawienie się długo grającego albumu. "Twilight of blood and flesh" .






 Lorghat i Typhus zarejestrowali ścieżki gitar i wokali, bas został nagrany przez zaprzyjaźnionego z zespołem Jakuba „Vincenta” Wincencjusza (Death Denied) a perkusją zajął się Piotr „Lestath” Leszczyński (ex -Sammath Naur), który w REDSUN STUDIO zajął się również miksowaniem i masteringiem albumu „Twilight of blood and flesh”. W miedzy czasie, do składu dołączyli Ulfar (bas) oraz perkusista Shevcoo (Pandemonium). Wspólnie z grupą filmową Blank Studio zespół zrealizował już w klip do utworu „Waves of coming future”. Jesień zwiastuje nadchodzące koncerty, po latach oczekiwań i zmagań z przeciwnościami losu, Valkenrag rozpoczyna najazd na polską scenę metalową…

Sława \m/







sobota, 8 lutego 2014

The Casualties-koncert w polsce








The Casualties



 Nowojorczycy z The Casualties powrócą już wiosną do Polski. Muzycy określani są mianem "największych irokezów i kolców" na amerykańskiej scenie street punk. Kapela celowo odwołuje się w warstwie muzycznej, przekazie światopoglądowym i swoim wizerunku scenicznym do klasycznego obrazu ruchu punk ponieważ jak sami stwierdzają "w świecie, w którym za punk uznaje się takich wykonawców jak Avril Lavigne, czy Good Charlotte, warto przypomnieć ludziom na czym to naprawdę polega". Casualties słyną z żywiołowych koncertów oraz przebojowych, agresywnych, a jednocześnie bardzo melodyjnych piosenek.



THE CASUALTIES
Kraków – 23.04.2014 – Lizard King ul Św. Tomasza 11a
Otwarcie wejść 19:00 start 20:00
Bilety przedsprzedaż 40zł w dniu koncertu 50zł




Bilety do nabycia:
BILETY KOLEKCJONERSKIE:
Klub Pod Jaszczurami, Rynek Gł. 8
Klub Kwadrat, ul. Skarżyńskiego 1
Metal Shop, ul. Długa 17
Klub Dziekanat, ul. Pędzichów 23
Carton Shop, ul. Floriańska 36
Loch Ness Pub, ul. Warszawska 15
Hard Rock Pub, ul Grodzka 42
Galeria Kazimierz ” stoisko TAKT 24″ (poziom 0)
Bilety z systemu Ticketpro w sieci sklepów: EMPIK, MEDIA MARKT, SATURN w całej Polsce





piątek, 7 lutego 2014

ALASTOR-metal band







Powstały w 1986 r. w Kutnie thrash-metalowy zespól ALASTOR to kultowa formacja, posiadająca ugruntowaną pozycję na polskiej scenie metalowej. 
Dotychcz wydane albumy studyjne zostały docenione zarówno przez słuchaczy, jak również krytyków; a nazwę ALASTOR można bez trudu odnaleźć w „Encyklopedii polskiego rocka" autorstwa Leszka Gnoińskiego.
Zespół ma na swoim koncie występy na większości polskich festiwali metalowych i rockowych: Metalmania, FMR Jarocin, RockFestiwal „Węgorzewo”, S'thrash'ydło, Mayday Rock Festival, Dramma, Wojna z Trzema Schodami, Hunterfest i wiele innych.
 



ALASTOR koncertował razem z wieloma zespołami zaliczanymi zarówno do polskiej, jaki światowej ścisłej czołówki, m.in.: Nasty Savage, Exumer, Living Death, Sodom, KAT, Turbo, Wilczy Pająk, Dragon, Tankard, Death Angel, Flotsam&Jetsam oraz King Diamond.


 


W 1989 r. światło dzienne ujrzał debiutancki album „Syndroms of the Cities", wydany przez włoską wytwórnię Metalmaster i dostępny w całej Europie. Polskojęzyczna wersja („Syndromy Miast") pojawiła się w kolejnym roku nakładem wytwórni Polmusic. Nagrany w 1990 r. album „Przeznaczenie" wydany został nakładem wytwórni Metal Mind Productions ponad 20 lat później, tj. 17 września 2012 r., w wersji anglojęzycznej. W 1992 r. Carnage Records wydało kasetę „Garage'92 Live Session". W 1993 r. ALASTOR wygrał konkurs finałowy podczas FMR w Jarocinie i dzięki temu w 1994 r. nagrał album „Zło", wydany przez LoudOut Records. Po 3 latach, w 1997 r., nakładem Morbid Noizz, światło dzienne ujrzało kolejne wydawnictwo zespołu, zatytułowane „Żyj, gnij i milcz". Mimo dobrych recenzji albumu zawiodły kwestie promocyjne, co doprowadziło do zawieszenia pod koniec lat 90-tych'działalności zespołu. 





Zespół został skutecznie zreaktywowany w 2005 r., by 4 lata później, w 2009 r., wydać wysoko oceniony album „Spaaazm" (Fonografika/Metal Mundus). Rok 2010 zapoczątkował zmiany w składzie - po ponad 20 latach działalności szeregi opuścił dotychczasowy wokalista Robert Stankiewicz, a jego miejsce zajął Mish Jarski. Do chwili obecnej zmienili się również gitarzysta i basista, a obecny skład jest jednym z najsilniejszych w historii zespołu ALASTOR. Jesienią 2011 r. zarejestrowany został materiał na album „Out of Anger", wydany również przez Metal Mind Productions. Jego polska premiera miała miejsce 12 listopada 2012 r., europejska 26 listopada 2012 r., a 15 stycznia 2013 r. album ukazał się w USA.


 


środa, 5 lutego 2014

Grażyna Podhorska - Poza kręgiem światła...



Grażyna Podhorska


Poza kręgiem światła...

...na pozór 

...na niby 



Od kilkunastu lat opowiadam moje doznania poprzez poezję , malowanie , fotografowanie. Pasjonują mnie emocje , duchowość , człowiek . Poprzez wiersze wyrażam głównie emocje . Maluję obrazy zaczerpnięte z moich sennych marzeń bądź natury. Fotografia to oddzielny temat związany głównie z muzyką . Choć niedoskonała ale pozwala mi zapamiętać chwile spędzone z żywą muzyką w klubach i na wielkich koncertach. Słucham głównie doom , glam , heavy , power metalu . Nie obca jest mi poezja śpiewana i muzyka klasyczna. Moje pasje powstawały z chęci dowiedzenia się kim jestem . Lepszego skomunikowania się ze sobą i zewnętrznością . Mogę o sobie powiedzieć : Warszawianka z urodzenia , humanistka z wewnętrznego wyboru.



rys.-Joanna Małoszczyk



*** 



 Rozjaśniłam się 
      światłem migotliwej lampy 
               wyszłam z kręgu cienia 
                            jeszcze nie widać nic 
                                    poza błyskającymi 
                              promienistymi smugami 
                                      Razi przestrzeń 
                                             oślepia 
 dążę do wiedzy tajemnej 
O sobie nie wiem nic 
Poza kręgiem światła żyłam 
na pozór 
na niby 
na zawsze 
na chwilę 

Wyolbrzymiona trwoga gdzieś pozostała 
teraz jest bezkresem 
odnalezioną drogą 
świetlistą kulą 
Co znajdę 
Nie szukam niech się toczy... 
rozbłyszczone , 
jaskrawo-złote 
światło mojej wyobraźni.



rys.-Joanna Małoszczyk



Spowiedź


Stoję przed tobą
obdarta z myśli
złe uczynki...
dodałam je wszystkie
tyle przykazań złamałam 

i przysiąg 
sobie i tobie danych
Srebrniki
Zapłacę za nie ... 

cóż jeśli nie zapłatą są
a tylko złudzeniem
tą chwilą bez końca
za którą piekło
i czymże jest prawda zdobyta ...
               
                To powiew wiatru
                                 i muskanie palców
                                                  i nic ponadto
staję przed tobą
z miłością przecież
ale bez nadziei
Taką dostałam zapłatę
za wierność miłości.


rys.-Joanna Małoszczyk





***


 Zaklinam rzeczywistość 
w niebycie uwięziona 
tęsknić nie można 
coby to znaczyć mogło... 

Uczucia 
te igły kłujące serce 
Zamrozić 
Hibernacja to piękny stan 
na zawsze przecież 
pozostaną tam 
nietknięte 
obrazy doskonałości 


                           Wystarczy lekko dotknąć 
                           odkrywasz 
                           nieprawdziwość swoich teorii 
                           lód topi się 
                           od żaru moich emocji 
                           i nic 
                           nic nie powstrzyma 

A ty 
oczy zasłaniasz 
uciekasz 
ogarnia cię strach 
tak wielki 
jedno tylko zrobić możesz 
Zamieniasz się w kamień


rys.-Joanna Małoszczyk





Chwila



 Do mnie należy ta chwila 
kiedy siedzę z twarzą
wystawioną na słońce
i wtedy gdy głaszczesz moje włosy 
          

A kiedy oczy przymykam
                  i w myślach cień wspomnień
                                przywołuję...
                          ta chwila też należy do mnie 
 

Cała jestem przystrojona
w chwile
które należą do mnie



Cisza

Nie mów nic 
niech trwa cisza 
na powitanie 
patrz tak tylko 
tylko patrz tak 
zawsze na mnie... 
Nie mów nic 
nie rozpraszaj 
tej chwili 
Zapamiętam 
obraz ten 
 i ten moment 
to wystarczy 
kiedy serce jest spragnione 
Nie mów nic 
tylko zostań z tym wyrazem 
co twą twarz 
opromienia mym obrazem 



rys.-Joanna Małoszczyk





Poranne


Promień słońca
choć pochmurne niebo
krok rytmiczny
stopą takt o podłogę wybijasz
gdy parkietem
kuchnia twoja
poranne igraszki
z muzyką



Włączasz by w tan radosny ruszyć
Ciało obrót
podskoki i skręty czyni
Nie panujesz już nad nim
tylko muzyka ciągle w tobie
i promienie jasne od ciebie biją
z radosnej zabawy zrodzone




tu znajdziecie więcej prac  pani Joanny Małoszczyk
 -
http://prowincjonalia.blox.pl/html


wtorek, 4 lutego 2014

Haxhi Dulla - Magia bałkańskich melodii





Haxhi Dulla

Magia bałkańskich melodii




 W Polsce, jak zauważyłem, a raczej wysłuchałem, strasznym obciachem jest granie  muzyki ludowej.  Zdarzają się zespoły, które po nią sięgają, ale nawet po  przetworzeniu  i unowocześnieniu  nie jest powszechnie słuchana. Kiedyś nawet etnografowie strasznie oburzyli się na Grzegorza Ciechowskiego za piosenkęPiejo kury piejo”, że szargał tradycję nowoczesnym aranżem.  Wyszli widocznie z założenia, ze niech sobie folklor śpiewają stare babcie i razem z nimi umrze.   
Szczerze mówiąc nie dziwi mnie, że Polacy nie przepadają za ludowymi rytmami. Smętnie  zawodzone nuty  do serca i ucha nie trafiają.  Jedynie góralskie nuty są w stanie nogi poderwać do tańca.
  Inaczej jest w Kosowie i Albanii. Tam muzyka ludowa i nią inspirowana jest słuchana wszędzie oraz  od rana do nocy. W domach, samochodach, knajpkach.

Albańczycy są muzykalni, dzieci uczą się  ludowych  tańców  i piosenek.  Linia melodyczna, instrumenty oraz radość  z grania sprawiają, że albo nogi same chodzą , albo melodia wywołuje tęsknotę za czymś pięknym i wielkim. Muzyki ta trafia do każdego komu słoń na ucho nie nastąpił , o czym mogły  np. przekonać się  osoby, które przyszły na listopadowy  koncert Isë Elezi z Kosowa. Pieśniarz  wystąpił w Warszawie podczas Międzynarodowego Festiwalu Sztuki Opowiadania. Isë Elezi śpiewał i jednocześnie grał na lahucie. To jednostrunowo i bębnowosmyczkowy instrument, na którym grał pociągając i uderzając smyczkiem.  Mocno już starszy pan oczarował słuchaczy swoją sztuką i zebrał ogromne brawa. Wniosek - Polacy lubiliby swoją ludową  gdyby miała.... bardziej bałkański charakter.  





 Rapu słuchają młodzi ludzie na całym świecie. Ale młodemu Polakowi nie przyszłoby do głowy rapować na serio o Kazimierzu Wielkim, Jagielle i innych królach czy wodzach. A albański raper  odwołując się do XIV-wiecznego wodza Skanderberga oraz historycznych i współczesnych postaci jest oklaskiwany i wszędzie słuchany.
      Polacy swojej ludowej muzyki nie słuchają, ale lubią bałkańskie rytmy.  Bo ciekawa, taneczna, porywa swoim rytmem. W latach 70 i 80 zespół Bijelo Dugme (Biały Guzik z Sarajewa) był równie popularny w Polsce jak w całej  ówczesnej Jugosławii. Nazwisko założyciela zespołu Gorana Bregovicia jest dobrze w Polsce znane, a jego muzyka chętnie słuchana. 
 Dla wielu fanów "Biały Guzik" przetarł szlak do bliższego poznawania muzyki z Bałkanów, tak rockowej jak i folkowej.






 Ostatnio miałem przyjemność osobiście poznać muzyków z zespołu Balkan Sevdah , który w przyszłym roku obchodzić będzie 10-lecie grania muzyki zainspirowanej nutami Bałkańskimi.  Zespół wydał w listopadzie br, nową płytę  „Akustik”. Jak sami muzycy wyjaśniają cyt : - "Płyta nazywa się "Akustik" dla podkreślenia zmiany formuły muzycznej. Przed rokiem przestaliśmy wykorzystywać elektroniczne brzmienia, które były obecne na "Yari Nani". (...)Na "Akustik" znalazły się motywy muzyczne pochodzące z Bułgarii ("Gane Gane", "Hmel", "Glava li ta boli", "Devojko mari hubava"), Bośni ("Bembasza", "Anadolka", "Żute dunje"), Albanii ("Jasaman moj lule verdhe", "A kane uje ato burime"), Serbii ("Voda studena"), Macedonii ("Uczi me majko, karaj me").  Po raz pierwszy na płycie pojawią się polskie słowa, o czym świadczą tytuły - "Czy cię głowa boli", "Zimna woda" i "Dziewczyna z Anatolii".





    "Polskie teksty oparte są w mniejszym lub większym stopniu na oryginałach, tworzą jednak odrębną, swoją własną opowieść. Często byliśmy proszeni o tłumaczenie słów piosenek, sam zresztą zapowiadając utwór na koncertach w paru słowach opisywałem jego fabułę.   Teraz poszliśmy krok dalej i piosenki zapowiadają się same -wyjaśnia lider zespołu Marcin Zadronecki  .- (...) Muzyka Balkan Sevdah podlega ciągłym przemianom, a na koncertach sięgamy po starsze utwory stąd pomysł nagrania nowych wersji na tej płycie“.

  Ucieszyłem się, że muzycy zaintersowani są włączeniem do repertuaru piosenek i muzyki z Kosowa.

       Na codzień słucham muzyki nadawanej przez stacje radiowe w Polsce, lubię klasykę, nucę przy goleniu światowe przeboje, a gdy mnie ogarnia nostalgia za ojczyzną włączam nagrania Nexhmije Pagarusha, a z młodszego pokolenia  Shkurte Fejza.

   



Kubanowa recenzja koncertowa. SielSKA i Nocny Alarm w klubie " W Starym Kinie"





Kubanowa recenzja koncertowa.

SielSKA i Nocny Alarm w klubie " W Starym Kinie"






W środę 29 stycznia w wielkim mrozie podreptałem do Starego Kina na koncert. Po nabyciu drogą kupna biletu zanurzyłem sie w otmętach sali koncertowej i zasiadłem na kanapie co przystaje ze względu na mój wiek. Najpierw po lekkim spóźnieniu wszedł na scenę Alarm Nocny
 - i tutaj niech wam Kochani też się włączy alarm by spierdalać gdzie pieprz rośnie jak zobaczycie gdzieś na plakacie te "kapelę". Występ jak po trzeciej próbie, wokal kompletnie niezrozumiały, gitary nierówno z perką i najważniejsze, koło reggae ani SKA to nie leżało nawet z 10 sekund.
 Na szczęście materiału mieli na 40 minut i po wymuszonym bisie zniknęli. 





Po kilku minutach wyszła SielSKA kapela połowa z Bydgoszczy a połowa z Poznania taki mix.
No i się zaczęło - elegancka sekcja dęta super laska na saksofonie i dwóch gości jeden na trąbce drugi na puzonie, gitarki wporzo i nawet wokalista ubrany jak hipsterska pipa dawał radę.
Grali długimi momentami jak Madness aż powstałem i dołączyłem do tłumu wirującego pod sceną. Troszke może za bardzo momentami kierowali sie w stronę tradycyjnego reggae, ale jakoś to nie przeszkadzało. Set fajny grubo ponad godzinny z bisami.
 Tu znowu niech Wam sie włączy alarm - jak zobaczycie SielSKA a lubicie te muzę to jak najbardziej polecam z czystym serduchem.
Około koncertowe spostrzeżenia Kubanowe!





1.
Ludzi ponad 80 na koncercie właściwie nie reklamowanym ostro i w środku tygodnia - duży plus.
2.
Sami hipsterzy( no ale znacie moją fobię), zero skinheadów choć jest ich trochę w Poznaniu, szkoda.
3.
Nie było komu cześć powiedzieć bo nawet z widzenia nikogo nie znałem.
4.
Wieczór udany tylko klimę by dymu nie było czuć rozkręcili tak że zmarzłem.
5.
No to na tyle trzymajcie się następna recenzja z Bielska Podlaskiego z wizyty u Żuka Oi!! 

Jacek Kuban Kusza



......zdjęcia zapożyczone z internetu,jeśli dotrze do nas więcej  fotek  z tego koncertu,niezwłocznie zamieścimy-diony