niedziela, 5 listopada 2017

MY LUNATYCY-rzecz o Republice







MY LUNATYCY-rzecz o Republice



Pierwsza książka napisana przez fanów kultowego, toruńskiego zespołu Republika, 
zawiera wywiady m.in. z menadżerami grupy, rodziną (m.in. z córką Grzegorza Ciechowskiego Weroniką Ciechowską, szwagierką Grzegorza Agnieszką Wędrowską i siostrą Ciechowskiego Aleksandrą Krzemińską) , przyjaciółmi muzyków i przede wszystkim z... fanami zespołu. 






Stanowią oni bowiem wciąż biało-czarną armię miłośników Republiki. Ich wspomnienia nie tylko pokazują fenomen legendarnej grupy, ale także podkreślają, jak ważnym zespołem w ich życiu była i jest Republika. 
Dzięki rozmowom z toruńskimi muzykami, gwiazdami ogólnopolskiej sceny alternatywnej poznajemy miejsca najbardziej związane z Republiką, przede wszystkim klub „Od Nowa”. Poznajemy także toruńską, muzyczną scenę lat 80., która kształtowała oblicze polskiej muzyki rockowej. Bardzo osobiste rozmowy z muzykami Kobranocki, Atrakcyjnego Kazimierza, Rejestracji czy Bikini tworzą niezwykłą atmosferę tej książki.






Autorzy tej publikacji, to rodowici torunianie, którzy od początku istnienia Republiki są jej oddanymi wielbicielami. Podjęli oni wyzwanie i postanowili podzielić się z Państwem wspomnieniami osób, którzy pozostali przy Republice na zawsze. Książka jest hołdem złożonym nie tylko toruńskiej grupie, ale także ogromnej rzeszy jej entuzjastów.






Anna Sztuczka, w latach 80. prowadziła fanklub Republiki „Moje Modły”. Współorganizatorka koncertów związanych z Republiką w „Od Nowie” oraz wystaw w Tczewie. Obecnie menadżerka zespołów Rejestracja, Cela nr 3, oraz Half Light.
Krzysztof Janiszewski, obecnie wokalista zespołu Half Light. Jego album „Nowe orientacje” to hołd złożony Republice.






Liczba stron: 576
Format: 145 x 205 mm
Oprawa: twarda
ISBN: 9788328701090
Wydanie: I











środa, 1 listopada 2017

Zenon Cichy - Quo vadis homo sapiens...?





Zenon Cichy

Quo vadis homo sapiens...?





ZAGADKOWE ŻYCIE

Czy też chcemy, czy nie chcemy -
nie ma rady!
Spotykamy często w życiu
zagadki, szarady!

Posłuchajcie przyjaciele
dobrej rady:
Rozwiązujmy wszyscy razem
zagadki, szarady.

Kto na przykład tym w Bydgoszczy 
ciosy zadał?
Prokurator nie rozstrzygnął!
A to ci szarada!

Kto trujące fiolki rzucił 
do gromady?
Nie wykryją pewnie sprawców
śmierdzącej szarady.

Pamiętamy krwawy Poznań,
Gdańsk i Radom...
Kto do ludzi kazał strzelać - 
do dziś jest szaradą!

Kto towary ściągnął z półek
i spod lady?
Nie odgadniesz tajemnicy
handlowej szarady!

Kto dziś szczerą prawdę głosi?
Kto źle gada?
Telewizja prawdę mówi,
czy to też szarada?

Kto przyjaciel, a kto wróg nasz?
Szkoda gadać!
Bez pół litra nie rozbieriosz -
taka to szarada!

Konfrontacja nam skądś grozi -
trudna rada!
A właściwie, skąd ten kryzys?
Oto jest szarada!

--------------------------------wrzesień 1981r.



DO WSZYSTKICH SUMIEŃ ŚWIATA

Dokąd prowadzi wyścig zbrojeń ? 
Nie trzeba wielkiej wyobraźni.
Do wspólnej śmierci trzech pokoleń -
masowej, gigantycznej kaźni!

Niepewny staje się sens trwania,
żadne pociechy nie pomogą...
Nic przecież po nas nie zostanie!
A jeśli nawet, to dla kogo?!

Więc póki jeszcze nie za późno,
WOŁAM DO WSZYSTKICH SUMIEŃ ŚWIATA:
Bądźmy przyszłości świata kuźnią.
Niech trwa w pokoju długie lata!

Wstrzymać szaleńczy wyścig zbrojeń!
Wyplenić wszelkie zło na Ziemi,
aby nie było zbrodni, wojen,
kalek i z głodu ludzkich cieni!
Zenon Cichy
KTO ODPOWIE?
Dokąd na oślep świat ten pędzi?
Jaka go siła tak pogania,
że się znajduje na krawędzi
ludzkiego bytu i konania?

Kto nam szykuje koniec świata?
Czy Bóg, czy człowiek jego sprawcą?
Kto wie, jaka ostatnia data?
Kto będzie tylu ciał oprawcą?

Czy świat ten światem jest ostatnim?
Co niesie era atomowa?
Czy ktoś przeżyje ten kataklizm?
Czy życie zacznie się od nowa?

Kto na pytania te odpowie?
Czy nie ma żadnej już nadziei,
ażeby złu temu zapobiec?
Pójdziemy w nicość po kolei?



APOKALIPSA

Jedzie wóz oświetlony latarniami,
wokół mnóstwo gwiazd marzycielek
o pulsującym życiu na nich,
bo takich w kosmosie jest niewiele.

Czy tylko Ziemia doznała zaszczytu 
być oddaną w posiadanie ludzi,
dążących do jej rozkwitu?
Pytanie to wątpliwości budzi.

Quo vadis homo sapiens,
uznający się za wybrańca Boga?
Zmieniasz linie na swej mapie,
czyniąc wśród sąsiadow wroga!

Prowadzisz stale wyścig zbrojeń,
by mieć przewagę nad swym wrogiem.
Chcesz spełnić jedno ze swych urojeń:
Być na tym globie Panem Bogiem!

Ogarnięty krwawą wendetą
użyjesz najgroźniejszej broni skrycie...
A Ziemia stanie się planetą
jak inne - marzącą, by powstało życie!



JESZCZE NADZIEJA

Jeszcze nas cieszą wiosny
świeżą, bujną zielenią,
jeszcze przyroda służy
żyjącym pokoleniom.

Jeszcze nadzieja w ludziach,
lecz może się tak zdarzyć,
że już nie będzie komu
zliczyć kalendarzy...

Jeszcze wracają ptaki,
wiją gniazda w nadziei...
A jeśli jej zabraknie,
gdzie się wtedy podzieją?



W OJCZYŹNIE MOJEJ

W Ojczyźnie mojej pod polskim niebem
są śnieżne zimy, jesienne deszcze,
wiosny i lata pachnące chlebem...
Tu świat ujrzałem i tutaj jestem.

W Ojczyźnie mojej znam ptaków mowę,
drzewa pozdrawiam serdecznym gestem,
do kwiatów mówię najczulszym słowem...
Tu świat ujrzałem i tutaj jestem.

W Ojczyźnie mojej poznałem słowa,
które składając gładzę i pieszczę.
W ustach mych inna nie zabrzmi mowa.
Tu świat ujrzałem i tutaj jestem.

W Ojczyźnie mojej pod chłopską strzechą
zawarłem przyjaźń ze znanym wieszczem.
Do dziś te księgi są mi pociechą...
Tu świat ujrzałem i tutaj jestem.

W Ojczyźnie mojej zdobywam wiedzę,
każdy dzień kończę kartek szelestem.
Dziś nad strofami i rymem siedzę...
Tu świat ujrzałem i tutaj jestem.


W Ojczyźnie mojej kryzys, odnowa
spowodowana ludu protestem
i niepisana z sobą umowa...
Tu świat ujrzałem i tutaj jestem.

W Ojczyźnie mojej ja się nie poddam,
choćby nadeszły chmury złowieszcze.
W razie potrzeby życie swe oddam.
Tu świat ujrzałem i tutaj jestem.

W Ojczyźnie mojej ziemia jak matka
przytula dzieci do swego łona,
więc bronić trzeba jej do ostatka...
Tu świat ujrzałem i tutaj...skonam.

Maj 1984 r.

Motto:
"W mojej ojczyźnie, do której nie wrócę..." /Czesław Miłosz/.



W WIECZNYM ŚNIE?

Czy tylko w wiecznym śnie
nie starzejemy się
i jesteśmy szczęśliwi,
chociaż już nie żywi?!

W jakim stanie zmartwychwstanie
ciało spłodzone, a nie narodzone,
zgniłe, rozerwane albo skremowane ?

Gdzie zmartwychwstałych
Pan Bóg pomieści?
To mi się w głowie nie mieści ! 

Czy ktoś do mnie przyjdzie
i o tym mi powie?
Czy do własnej śmierci
tego się nie dowiem?!

27 września 2010 r.



MOJA POEZJA

Moja poezja - ulotna chwila.
To klekot boćka i lot motyla, 
to zapach trawy, kolory kwiatów,
to poszum liści w powiewie wiatru...
To dni i noce i pory roku,
to znane dźwięki i odgłos kroków...
To teraźniejszość, przyszłość i przeszłość,
to żal za wszystkim, co już odeszło...
To bicie serca - odzew mej duszy,
to głazy, które słowem chcę wzruszyć!
To szarych ludzi troski, wesela,
to dzień powszedni, święto, niedziela.
To warkot maszyn i praca znojna,
to zawsze pokój, a nigdy - wojna!
To łan pszenicy, zboże w stodole,
to dach nad głową i chleb na stole!
To czułość matki i dziecka uśmiech,
to kołysanka nad jego łóżkiem...
To las i pole, góry i morze,
to biel i czerwień i polski orzeł!
To mowa polska dźwięczna i prosta,
to hymn radosny i smętna piosnka...
To wieś rodzinna, Gorzów, Warszawa,
to mała sprawa i wielka sprawa.
To ziemia polska piękna i żyzna.
Moja poezja - moja Ojczyzna!







Zenon Cichy


 ur. 22.10.1945 r. w Wojnowicach woj. Wielkopolskie. Od 1970 mieszka w Gorzowie Wllp. Magister filologii polskiej, nauczyciel jezyka polskiego od 1966 r do 1988. Poeta i autor tekstów piosenek wykonywanych przez kapele WALIZA. Autor 3 tomików: POD JEDNYM SŁOŃCEM, JESZCZE NADZIEJA i URODZONY ZA POZNO.  Od 2006 r. na emeryturze prezentuje swoje wiersze z pamięci w bibliotekach, klubach i programach słowno-muzycznych.




wtorek, 31 października 2017

Dagmara Dagga Eliassen ...szary człowiek w szarym tłumie...





Dagmara  Dagga  Eliassen

...szary człowiek 

w szarym tłumie...


































































Dagmara  Dagga  Eliassen




Co tu pisać o sobie...
Szary człowiek w szarym tłumie :)
Lubie wszystkie kolory ,czarny to też kolor .
Pastele .
Pepsi - Elvis lubił też Pepsi . Star Wars .punk rock A Ozzy to mój ojciec . Lukrecje .koty .i modliszki.

I nie mam tv nie czytuje gazet
 maluję Od zawsze -
Ale miałam przerwy
Ostatnio wróciłam do pasteli po 6 latach
Teraz akwarele po 20 stu latach

 najchętniej maluje Twarze i zwierzęta
Akty
Fascynują mnie koty
Bo Maja takie miękkie linie
Koty są anarchia w rysunku☺️
Ptaki się fajnie rysuje
Konie klasycznie
Wszystko w koniach jest według  reguł proporcji
I anatomii.
Tak naprawdę to nie musisz widzieć konia żeby go rysować - jeśli Znasz jego budowę
😂
Ale emocje w ludzkich twarzach to pasjonujące
Człowiek jest piękny
No i pastele to fantastyczna technika koloru
Uwielbiam zacierać barwy
Nie znoszę rysować dzieci
Bo sa nieproporcjonalne
I nie lubię na zamówienie
Wiesz mamusia dumna z aniołka - A ja widzę wszystko
- nie jesteśmy perfekcyjni i mnie to kreci ,ale mamusia chce portret idealnego piękna
Bo tak widzi swą pociechę
Miłość i próżność
Lubie obdarzać portretami Ludzi z własnej woli i jak jest miedzy nami jakaś więź emocjonalna.

Rozdaję ☺️ coś tam sprzedałam - ale ja tak nie umiem , i nie sa to Dzieła ☺️ Dzieła wiszą w muzeach - to powiedzmy tylko próba przetrwania w szarej rzeczywistości ,forma wyrażenia siebie ☺️Masz za dużo myśli i chcesz je poukładać.
Uspokoić je.
Obiektywnie z rysunku pastelą nie da się utrzymać rodziny 😉
I nie warto sprzedawać siebie samej.


Dagmara Eliassen +4798418531 
dagmaraolga@gmail.com





czwartek, 19 października 2017

Frenatron - thrash metal










Frenatron 


- Szczecińska Thrash metalowa formacja powstała na przełomie 2015 roku z inicjatywy dwóch zaprzyjaźnionych ze sobą gitarzystów: Damiana "Mleka" Góreckiego i Igora Zaprzały - w składzie: 


Mleko - Git. rytmiczna
Igor - Git. prowadząca
Michał - Bębny
Wadim - Bass
Piotr "Szatan" Drobina - Voc.


Po kilku zmianach składu, oraz próbach znalezienia odpowiedniego wokalu role gitarzysty prowadzącego przejmuje Łukasz Stefanowski, Mleko wskakuje na wokal, Grzegorz Zasik na bass i jesienią 2016 roku zespół jedzie do Gdańska, aby w studiu "147" zarejestrować swoją pierwszą EP zatytułowaną "Back 'Em Up with More METAL". 






Zespół zagrał kilkanaście koncertów w Polsce, miał okazje supprortowac m.in: Amerykanski Hirax, Brazylisjka Nervose, Claustrofobie czy legendarny Wolf Spider, oraz zagrać na festiwalu Out of the Crypt w południowych Niemczech.








poniedziałek, 16 października 2017

Janusz Kliś - ... wiersz emigranta ...






Janusz Kliś


... wiersz emigranta ...





(wiersz z tryptyku EMIGRACJA – ABERRACJA)


                    I

wiersz emigranta 
to miasto – w stanie ciemności
pełne ślepych ulic i kanałów 
świętych żebraków 
i bezdomnych bohaterów
szaleńców

pełne banałów i ułudy 
błyszczącej neonami
deszczu i piorunów
okresów suszy

wiersz emigranta 
to miasto – w stanie wojny
pełne uniesień i upadków
cynicznych graczy
i świateł niepokoju
w Down Town 

pełne szarości i odwagi
łatwego  pocieszenia
żalu i zieleni
na banknotach

wiersz emigranta 
to miasto – w stanie bólu
pełne szarpanych ran i tęsknoty
zastępczy świat 
i  czająca się jak własność
o b c z y z n a 

                                  Chicago 2010 r.






KWITNIE PRERIA


wystarczy unieść głowę
w pachnący szept przestrzeni
i w pierwszym oddechu
nadepnąć na falujący dywan
soczystych traw

zakołysać się – zatoczyć
i runąć z roziskrzonym słońcem
w objęcia preriowych kwiatów

na zatracenie i zmartwychwstanie
na wiarę świerszczy
i motylich snów  

w dzikim uścisku Purpurowych Jeżówek
łagodnego Krwawnika
i Czarnego Oka Zuzanny chwiejące się łodygi
szmaragdowych wierszy – kwitną

i miłość – zielona jak listek
niecierpliwa
przewraca się ze strony na stronę
w wielkiej księdze natury z żywymi
obrazami wiosny
w Nachusa Grasslands
i w nas 

                            Nachusa Grasslands
                 Nature Preserve Illinois – wiosna 2015 r.




MÓJ DZIADEK I PSZCZOŁY
                       pamięci dziadka Pawła


tam gdzie płot drewniany
kwitnie malwami
i senny dom pod lipą ziewa

tam gdzie słoneczników latarnie
dojrzewają nocami 
i brzoskwiniowe śpiewają drzewa

ubrany w kapelusz żywicznych
aromatów
i koszulę flanelowych wielokwiatów
jak Święty Ambroży
przy pasieczniku krząta się
od rana
z pszczołami szeptem rozmawia
na kolanach

miodowe plastry z uli wybiera
gołymi rękami
słodkim piórem zagarnia kąśliwe jady
i pyłki z nektarami

z brzęczących szczelin wydłubuje
kity – propolisy
nad wieczną młodością
mleczka przelewa pszczele

upadłe Ikary z wosku wyławia
i żądlące słońca wzruszeń
będą z nich wiersze bartnicze
co leczą ludzkie ciała
i dusze

                                 Chicago 2016 r.





DRZEWO OSOBLIWOŚCI


szorstkością kory zarysowani 
w myślach
wetknięci w słoje – obręcze satelit
w zakrzywione spojrzenia kosmosu
uwikłani

odludnieni w głębi

podpieramy horyzont 
wewnętrznej przestrzeni 
chwiejnym filarem 
hipotez

w wirze otchłani
białych i czarnych dziur 
wnikamy jak rdzeń 
w pulsujący pień
równoległych światów

wychyleni z tunelu 
w objęciach życia
przelewamy się – ze słoja w słój
żywicą pragnień – słodką 
jak miód

                                 Chicago 2013 r.





LATO W KAPELUSZU

                                                         
noszę w kapeluszu słomianym
słoneczników latarnie
miodowe
przestrzeń gorącą
na liściach zielonych 
wspartą

i słońc przelatujących
nad słońcami
tysiące

noszę w kapeluszu słomianym
pszczół brzęczenie
lipcowe
pejzaż kolorowy
aromatem łąk utkany
starannie

i słowa ulotne
jak wróble
szare

noszę w kapeluszu słomianym
nieba odbicie
błękitne
dzieciństwo skrzydlate
jaskółek wiszących 
pod dachem

i sny niewinne
jak poziomki
pachnące – upalnym latem

                                        Chicago 2010r.




MADONNA Z KWIATAMI


zastygła w kamieniu
z zamkniętymi oczami
kwiaty rozdaje ubogim
na rozdrożu
na kłopoty
na trwogi

jest w kamieniu serce
żyjące nadzieją
co upadłego
z ziemi podnosi

jest w kamieniu światło
najczystsze
co wzniosłego
na kolana powala

jest w kamieniu miłość
najgorętsza
co wiecznie
w ukryciu rozkwita

wystarczy pokłonić się
a Ona do serca sięgnie
po różę czerwoną
bez kolców
bez słowa
bez kręcenia głową

                                 Chicago 2010r.




DNI NASZE
                             / żonie /

na ranach życia
codzienności szarej
rozkleił się motyl
miękkimi kolorami
tego świata  

...i pięknieje

serce
utkane łagodnością 
rumianków
na czterolistnej koniczynie
złożę 

pod śpiącymi lipami
niech kwitną
spokojnie i cicho 
dni nasze – szczęśliwe
barwione słonecznie
mlekiem i miodem
pachnące
na zawsze – miłością

                          Chicago -  2011r.









Janusz Kliś


         Poeta, plastyk i nauczyciel. Urodził się w 1961 roku w Dębicy 
(obecnie woj.podkarpackie). W 1978 r. za namową krakowskiego poety Tadeusza Śliwiaka debiutował jako siedemnastolatek skromnym, zawierającym 35 wierszy tomikiem poezji pt.„Księżycowy sen”. 
Wiersze publikuje w Polsce, USA i Szkocji. Autor 3 tomików poezji, współautor 
32 antologii i książek poetyckich, 2 płyt CD i licznych publikacji prasowych. 
Zdobywca nagród i wyróżnień w międzynarodowych konkursach literackich
organizowanych przez Polish American Poets Academy, jego wiersze wielokrotnie gościły w audycjach radiowych i programach telewizyjnych w Polsce i USA. 
Ma na swoim koncie liczne spotkania autorskie. W kraju ostatnio jego poezja była prezentowana na Salonie Arystycznym Beaty Anny Symołon w Krakowie. 
Jego utwory znajdzemy też w najnowszej książce Antologa Poetów Polskich 2017, 
wydanej przez Tygodnik Literacko-Artystyczny Pisarze-pl w Warszawie.
Od 1998 r. przebywa i tworzy na emigracji w USA. Uczy klasy licealne w Polskiej Szkole im. Marii Skłodowskiej - Curie w Chicago. Kocha sztukę, przyrodę i podróże, interesuje się życiem i kulturą Indian Ameryki Północnej
Jest członkiem ZLP w Chicago, Polish American Poets Academy w New Jersey.




środa, 27 września 2017

DWOOM - "Pale Mare - Demo MMXVII"








Nowo odkryta  doom metalowa grupa

 DWOOM 


z Skellefteå w Szwecji (z udziałem członków szwedzkiej death metalowej grupy FERAL
wydała właśnie płytę demo 





"Pale Mare - Demo MMXVII"



BLOODSOAKED RECORDS

Demo zawiera trzy utwory i jest dostępne do pobierania w następującej lokalizacji:







Oprócz platform cyfrowych, takich jak Spotify, iTunes, Google Play, Amazon itp.

Fizyczne dostępne na kasecie, ograniczone do 100 kopii i jest dostarczane w pudełku, w tym plakietka z logo i mini plakat.

Promocyjny materiał do utworu "Empty Temples" jest dostępny tutaj:



DWOOM to:

Gustav Lund (Blister Brigade) - wokal

Wiktor Klingstedt (Feral) - bas

Markus Lindahl (Feral) - gitara prowadząca

David Nilsson (Feral) - gitara rytmiczna


DWOOM online:







BLOODSOAKED RECORDS online:









środa, 13 września 2017

Nowy teledysk SEXBOMBY „Podziemna Polska”





Nowy teledysk 

SEXBOMBY 


„Podziemna Polska”





Kawałek dedykowany wszystkim tym, którzy tworzyli, tworzą i będą tworzyć w przyszłości scenę niezależną w Polsce oraz wszystkim tym, którzy ją wspierają. Szacunek. 

Znajdziecie w tym obrazie wiele znajomych twarzy, a być może także siebie... Utwór „Podziemna Polska” pochodzi z płyty „Spam”. Znalazł się również na dwupłytowym vinylu zatytułowanym „Sexxxbomba” wydanym z okazji jubileuszu zespołu. 

Wydawcą obu tytułów jest Lou&Rocked Boys. „Podziemna Polska” - muzyka: Sexbomba, słowa: Robert Szymański Realizacja teledysku: Krzysztof Pietrzak i Wojciech Gonder - wrzesień 2017.

Łapcie! Udostępniajcie!



zespół Sexbomba