piątek, 8 czerwca 2018

Janek Rotten Chłopecki - NIEWYRAŹNY ZARYS CZŁOWIEKA



Janek Rotten Chłopecki 

NIEWYRAŹNY  ZARYS 

CZŁOWIEKA





PASTYLKA

daj mi pastylkę odwagi abym mógł usiąść przy stole
mam talerz z kośćmi niezgody polej mi w kielich pokorę
daj mi do ręki giwerę bym mógł zakręcić bębenkiem
bym mógł pożegnać się z życiem ze światem idąc za rękę

jeszcze mój oddech się skrapla na lśniącym ostrzu twej skóry
czerwone płatki rozwagi wykute w oczach ponurych
jeszcze na palcu gęstnieje poranna mgiełka rozwagi
piasek już płonie zazdrością trumna dodaje powagi

czy to ode mnie zależy w którą to stronę zawieje
gdy oddech wiatru na twarzy rozwieje wszelkie nadzieje
kula już czeka w komorze gdy martwy przedmiot ożywa
martwe już ciało na bruku granice czasu rozmywa




POLOWANIE

w ciepłym lesie w ściółce saren
gdzie powinno być bezpiecznie
jakieś dziecko zabłąkane
drogo płaci za swe miejsce

to nie dziecko sarny dzika
ani nie psa myśliwskiego
można strzelać prosto w serce
bo z gatunku naczelnego

kością staje się niezgody
mógł gdzie indziej szukać miejsca
ludzki bachor - jego wina
przecież lasem rządzi strzelba



BYŁEM

poszedłem dzisiaj kupić na obiad
zupkę chińską (w proszku) robioną w polsce
czyli nigdzie w europie
byłem w biedronce by kupić mleko
i wyszedłem z płytą winylową the clash
adapter chyba kupię w żabce
może być tańszy
w ostatnią niedzielę skoczyłem po chleb
na stację benzynową
kupiłem tam jeszcze czipsy i coś do picia
w rossmanie prócz srajtaśmy w artystyczne 
kurpiowskie wzorki kupiłem opłatek 
wodę święconą i zbawienie

w kościele natomiast nie kupię spokoju
tylko nasłucham się o biedzie piszczącej
jak głodna mysz w imperium rydzyka 
i majbachach którymi bezdomni
hojnie kościół obdarowują

moja wina
moja wina
moja bardzo 
wielka wina



ZDARZENIE

przy porannym goleniu
zobaczyłem diabła w swoich oczach
ma mnie prowadzić dzisiaj
za rękę

nie mogłem się go pozbyć
choć chciałem go usunąć palcami
a nawet skalpelem
na lustrze zostały zacieki

zawiódł mnie w śmierdzącą uliczkę
zmory mnie otoczyły kradnąc portfel
a nie życie



PORANEK

lekkim westchnieniem dłoni
oddalam na bok troski
jak okruchy ze stołu
by skupić się na kawie

w dymie widzę potępieńców
splątanych jak liście
w porannym tańcu
nad spoconą filiżanką

mam jak zwykle za mało czasu
na miłość
bo śpieszę się do pracy



NIEWYRAŹNY ZARYS CZŁOWIEKA

nie miej cierpienia na twarzy
nie syp z włosów popiołu
niech w popielniczce się kisi
z papierosem zapomnianym
jak wiadomość spisana na bibułce
po wewnętrznej stronie

kiedy żar trawi liście tytoniu
wiadomość nabiera powagi
ciemnieje i zanika
odchodzi tam gdzie stare gazety
z jesiennymi liśćmi
na gładkich palcach stóp

a potem wróci z podwójną dawką 
westchnienia
kiedy otwierasz z rana oczy
i dostrzegasz
niewyraźny zarys człowieka



HANNIBAL

giętkimi palcami przeginam
elastyczność twoich włosów
patrzę w robaki twych oczu
dostrzegam wdzięczność w głębi czaszki
pod kopułą snów

słowa pajęczyną elektronów
oplatają i wyciskają
ostatnie soki
z pachnącego bochna mózgu 
kroję go przekleństwem
bez opamiętania

wściekły miłosnym uniesieniem
rozrzucam plastry wokół
psom ochłapy na pożarcie
strzępki twoich myśli
zlizuję z noża 
ze smakiem


SĄ JESZCZE TACY

skrzydło firanki w moim oknie
uleciało z hukiem na zewnątrz
zamachało przed nosem jakiemuś gościowi
wybiło z rytmu dnia
staną jak oparzony
złamanym papierosem
zaciągnął się haustem powietrza 
z mojego pokoju

poczuł się nieswojo
jakby wszedł w brudnych butach
do czyjegoś domu



NA CHWILĘ PRZED KOŃCEM

kiedy tak siedzę i milczę
pod skorupą z obojętności
i nie widzę zawiści w twoich oczach
pogardy pod paznokciami
cichego syku
oskarżeń

kiedy tak nie czuję
bo nie daję rady niczego
bo nie słyszę w chałasie
bo rytm serca czaszkę miażdży
i świst płuc
oślepia

kiedy tak jestem do niczego
popsuty wśród szkła na asfalcie
zewsząd otacza mnie jucha
w kolorze płatków róży

za późno na oskarżenia
twój wskazujący palec dotyka
pustego cyngla wspomnień
który się zaciął
ostatnią kroplą
oddechu


ZERWANIE

patrząc mi w oczy kroisz bochen twarzy
nikłym płomykiem uśmiechu
gasisz jak papierosa
w popielniczce spojrzenia
koralami dłoni odgarniasz włosy
jak snop siana

wygaszasz mnie jak ekran komputera
kasujesz jak przeczytanego esemesa
(nawet nie jak bilet - tym można jeszcze
kanarowi sypnąć w oczy
jak piachem)

muszę więc odejść w zimną szklankę nocy
zgasnąć zapałką syczącą w kałuży
mimo to siedzę
z założonymi na kark rękami
jak ofiara przed plutonem
egzekucyjnym








Janek Rotten Chłopecki 


- Warszawski punkowy załogant, lat 39, ma na koncie 2 arkusze poetyckie, wydane w 1998 roku (Staromiejski Dom Kultury), potem w na przełomie roku 2009/ 2010 metodą D.I.Y.  metodą "kopiuj wklej", debiut w piśmie Literatura w 1998 roku, potem wiele lat przerwy, publikował jeszcze w zinach punk rockowych "Ściana Wschodnia" i "Liberation", no i na facebook'u, na własnej stronce. Tekściarz zespołów NIESTETY, STARCIE, oraz "tekstowy wolny strzelec", oczywiście bez przesady!!! Współpracował tekstowo z zespołami - DR NAGNIOT, EL BANDA, ANTYHIPOKRYZJA, czy STREGESTI (kawałek na płycie się nie ukazał, ale kto wie) oraz EMU ON THE ROAD - rock, ostatnio zaczął współpracę z zespołem  ZAKŁAD PRODUKCYJNY (punk 77 ) .








Nauka o gównie i Para Wino wspólnie na winylu








Nauka o gównie 

i Para Wino wspólnie na winylu


W maju na rynku płyt winylowych pokazała się nowa bardzo interesująca propozycja. Wydawnictwo MTJ wydało Split dwóch czołowych polskich zespołów punkowych - Nauki o Gównie oraz ParaWino
Nauka o Gównie powstała w Nowym Tomyślu w 1987 roku z inicjatywy braci Mariusza i Piotra Giglewiczów. Nieprzerwanie koncertują i nagrywają do 1995 r. kiedy to zespół kończy swoją działalność. W czasie tych kilku lat działalności wydane zostały trzy albumy studyjne. W 2016 roku Mariusz Gilewicz postanawia wznowić działalność zespołu.
- Moje młodsze rodzeństwo siostra oraz brat ciężko chorowali. Oboje wygrali z chorobą. Te wydarzenia sprawiły, że zacząłem myśleć o powrocie na scenę. Jestem najstarszy, dzieci mam już dorosłe i chcę coś jeszcze po sobie pozostawić. Nie traktuję tego jak reaktywacji. Jeden zespół założyłem 30 lat temu a 2 lata temu powstał nowy NoG, który oczywiście gra stare utwory ale powstał bo nie chcę przeminąć, chcę aby kiedyś coś po mnie pozostało. Poza tym tęskniłem za sceną i ludźmi – mówi Mariusz Giglewicz






Po wznowieniu działalności zespół zaczął intensywnie koncertować. Można ich zobaczyć na koncertach w klubach oraz na wielu letnich festiwalach. Podczas prób powstały nowe numery, które bardzo dobrze zostają przyjęte przez publiczność.
Para Wino to punkowy skład z Wrocławia powstały w 1993 r., którego liderem i założycielem jest Darek "Para" Paraszczuk. Sam wokalista występował na scenie od 1981 r. między innymi grając w Sedesie.
W 1994 r. wychodzi debiutancki album noszący tytuł "Charakteropatie". W czasie całej działalności Para Wino nagrywał z wieloma artystami sceny alternatywnej, m. in. Z Titusem z Acid Drinkers czy niedawno zmarłym Tomaszem Siwym Wojnarem z Defektu Muzgó.
W ubiegłym roku Para Wino wydaje swój najnowszy album zatytułowany "Punk twoja mać".
- Na początku 2018 r. z luźnej rozmowy z Mariuszem z Nauki o Gównie wyszedł pomysł wydania wspólnego winyla. Rozmowa dotyczyła właśnie splitów jakie do tej pory pojawiły się na polskim rynku. Stąd powstał cały projekt, którego efektem jest wspólnie wydana płyta.
O naszym pomyśle opowiedziałem prezesowi wytwórni płytowej MTJ. Po ustaleniu warunków pomiędzy wytwórnią a nami czyli mną i Mariuszem koła poszły w ruch – odpowiada Darek Paraszczuk na pytanie o genezę wydania winyla.
Po ustaleniu warunków przyszedł czas na wybór utworów jakie miały się ukazać na wspólnym czarnym krążku.
- Ja zamieściłem na splicie najlepsze kawałki z mojej ostatniej płyty kompaktowej, która akurat się ukazała. Zdecydowałem się aby znalazły się tam między innymi utwór tytułowy oraz Ojciec dyrektor, Pogo dla naiwnych. W sumie znalazło się tam 8 najnowszych utworów – wymienia Darek Paraszczuk.






O czynnikikach jakie wpłynęły na wybór utworów Nauki o Gównie odpowiada wokalista zespołu: - Dlaczego te numery? Bo trzy stare kawałki są dla mnie bardzo ważne. Janek Wiśniewski to najbardziej rozpoznawalny utwór jaki gramy. „Punk nie umarł” dlatego, że jest on bardzo lubiany. Totalitarny system dlatego ze ma prawie 30 lat a znowu staje sie aktualny. A trzy nowe numery to dlatego, że chciałem podziękować młodym za te prawie dwa lata, że są ze mną, że wytrzymali mój cieżki charakter oraz tak jak i ja zostawiają serce w tej kapeli.
Do tej pory utwory zespołów nigdy nie ukazały się krążku winylowym co dodatkowo nadaje temu wydawnictwu wyjątkowego charakteru.
Obecnie czarny krążek można nabyć bezpośrednio u wokalisty Nauki o Gównie Mariusza Giglewicza w cenie 60 zł + koszty przesyłki.
Kontakt w sprawie zakupu: Mariusz Giglewicz tel. 605 230 115, Email:  giglewicz@op.pl lub bezpośrednio przez profil na facebooku https://www.facebook.com/mariusz.giglewicz

Od lipca wytwórnia MTJ wprowadzi winyl do sprzedaży w sieci Empik.


rec.Aleksandra Koczewska





poniedziałek, 30 kwietnia 2018

Pilsen Drinkers










Pilsen Drinkers 


powstał w 2004 roku w Su Mercado , założycielami byli : Diego Parra (wokal / gitara) i Rodrigo Gutiérrez (perkusja / b. Wokal).

W 2007 r. została zarejestrowana  EP "Controlado por el Odio"  niezależnie, z krajową dystrybucją.W roku 2013 dołączyli do zespołu  Amador Escudero (gitara / b. Wokal) i Michael Escándalo (bas),w 2015 r., nagrywają swój pierwszy album "Join The Brotherhood" który następnie zostaje wydany przez Australis Records w marcu 2017 r., Rozprowadzany jest na terenie kraju ale również poza jego granicami.






 Pilsen Drinkers zagrał już w  La Serena, Coquimbo, Ovalle, Valparaíso i Santiago, 
a także wspierał zespół Suicidal Tendencies przy okazji  Coquimbo Rock Fest I, w mieście Coquimbo, w maju 2017 roku.










niedziela, 25 marca 2018

Redakcja "Zabłąkana kula"









Redakcja 

"Zabłąkana kula"


Po rocznej przerwie, spowodowanej kontuzją ręki Darka Duszy, zespół Redakcja ponownie powraca do aktywnej działalności. 

W 2018 roku na koncertach będzie można usłyszeć utwory nie tylko z trzech studyjnych płyt. Zespół do swojego repertuaru włączył kultowe nagrania wcześniejszych grup Darka: Śmierci Klinicznej i Absurdu. 

Zresztą w ostatnim czasie na rynku pojawiły się (i szybko sprzedały) LP i CD Śmierci Klinicznej, a w styczniu ukazał się LP Absurdu. 

W lecie Redakcja zagra na kilku festiwalach, m. in. na Czochraj bobra. Jesienią zespół planuje serię koncertów klubowych. Prawdopodobnie pojawią się na nich nowe piosenki. 
Od wiosny Redakcja gra w nowym składzie. 

Z poprzedniego został tylko Adam - voc i Darek -git. Dołączyli: Piotr Magnucki-bas, Michał Spis-bębny i Adam Kotzian-gitara.






środa, 21 marca 2018

Thy Catafalque













Thy Catafalque



Tamás Kátai z Węgierskiego jednoosobowego projektu muzycznego i zespołu 
- Thy Catafalque, 
grający awangardowy metal szykuje się do wydania nowego albumu. 
Płyta o nazwie "Geometria" ma zostać wydana 4 maja tego roku, pod szyldem wytwórni muzycznej - Season Of Mist. Z tej okazji zapraszam na krótki wywiad który przeprowadziłem z Tamásem. 
Będzie w nim trochę szczegółów dotyczącej nowej płyty, oraz informacje o tym jak przebiegała nad nim praca. Serdecznie zapraszam!

Szymon Harris Balcerek: Witam Tamás jest mi niezmiernie miło, że zgodziłeś się na przeprowadzenie wywiadu z tobą. Kiedy po wydaniu ostatniego albumu o nazwie ''Meta" zrodził ci się pomysł na nową płytę? Czy coś zainspirowało cię do jego stworzenia? Czy raczej był to naturalny proces i po prostu zacząłeś układać nowe kawałki?

 Tamás Kátai: Po albumie "Meta" postanowiłem wprowadzić pewne zmiany w moim sposobie pisania i nagrywania muzyki. Wydawało mi się, że muszę ulepszyć swój sprzęt do nagrywania aby poprawić jakość produkcji, więc kupiłem nowy komputer, sprzęt dźwiękowy i oprogramowanie, po czym zacząłem pracować nad nową muzyką na początku 2017 roku. Nie mogę wskazać ci żadnych radykalnych zmian w moim życiu, po prostu poczułem chęć aby tworzyć więcej muzyki.




S: Jaki jest główny temat twojego nowego albumu? Skąd pomysł na taki tytuł i okładkę?

T: Niektóre z utworów mają do czynienia z geometrycznymi formami ukazanymi jako symbole życia - geometria wydawała się być więc punktem wspólnym i to dlatego postanowiłem wybrać właśnie to słowo jako tytuł. Artwork który posłużył za okładkę pojawił się później, został narysowany przeze mnie i może ukazywać różne rzeczy - możesz odebrać go jako scenę kosmiczną, lub obrazek w mikroskopicznej skali. Dwie czerwone kropki mogą być dwoma planetami, dwoma osobami, dwoma atomami wirującymi wokół siebie.

S: Czy podczas tworzenia albumu coś poszło nie tak? Były jakieś trudności?

T:  Nie. Wszystko poszło bardzo gładko, ku mojemu zdziwieniu, jako że miałem całkowicie nowy system i trochę inną metodę oraz podejście odnośnie nagrywania i komponowania. Cały proces sprawił mi wiele przyjemności i świetnie pracowało się ze wszystkimi ludźmi, którzy wzięli udział przy tworzeniu albumu. Pamiętam gdy po raz pierwszy rozmawiałem z Martiną, zeszłego lutego, odnośnie śpiewania w Geometrii, podczas gdy miałem tylko dwa utwory skończone w połowie, a cały album był całkowicie ukończony, nagrany, zmiksowany i poddany masteringowi przed końcem października - ukończony artwork i wszystko wysłane do wytwórni muzycznej. To dość szybko, biorąc pod uwagę jakie zazwyczaj jest moje tempo.




S: Czy możesz zdradzić trochę tajemnicy na temat nowego albumu? Będzie to coś podobnego do poprzedniego albumu? - więcej agresywnych  i mocnych riffów, czy może jednak bardziej spokojne i melodyczne utwory?

T:  Cóż, na pewno będzie inny. Celowałem w nieco inne podejście i ponieważ technologia kryjąca się za nagrywaniem uległa zmianie, zmieniła się tez produkcja. Powiedziałbym że na lepsze - to był też właśnie główny powód dla dokonania zmian. Zauważyłem że eksperymentowanie z różnymi dźwiękami spodobało mi się bardziej niż granie zwykłych metalowych riffów. Ostatnimi czasy, metal sam w sobie jakoś mnie nie ekscytuje. Przechodzę obecnie przez taką fazę. Staram się szukać nowych dźwięków, eksplorować nowe muzyczne terytoria i jest to o wiele bardziej intrygujące dla mnie. Słowem - szukam dobrej zabawy. Granie muzyki jest samo w sobie oparte na dobrej zabawie i ekscytacji, na właśnie tym - grze. Ponadto, z nowymi gościnnymi muzykami, nie da się uniknąć zmierzania w pewnym sensie w innym, nowym kierunku i myślę że to jest nawet rozsądne aby nie utknąć w jednym miejscu na bardzo długi okres czasu. Z drugiej strony nie mogę uciec przed swoją własną wyobraźnią, więc mentalna struktura otaczająca i strzegąca mojej twórczości nadal istnieje i w pewnym sensie ogranicza moją muzykę.

S: Czy na "Geometrii" usłyszymy jakiś nowych muzyków których poznałeś i podjąłeś współprace od czasu ostatniego albumu? Jak ci się z nimi pracowało?






T: Gyula Vasvári z Perihelion nadal tu jest, a także Balázs Hermann z Gire na bezprogowym basie w jednym utworze i Viktória Varga, która też pojawiła się już na kilku albumach w przeszłości. Ale Martina Veronika Horváth nigdy przedtem ze mną nie współpracowała. Jest ona wokalistką Nulah i Niburta, właścicielką pięknego głosu i iskrząco kreatywnego umysłu. Była najbardziej wpływowym gościnnym muzykiem na Geometrii, wiele wnosiła do utworów. Oprócz tego, Misha Doumnov na skrzypcach ma tutaj wiele ważnych momentów, nadając albumowi bardziej figlarny i improwizowany ton. David Jean-Baptiste już się pojawił w moim projekcie Neolunar z 2016, grając na saksofonie. Mamy też Colina Hume od trąbki.


S: Czym dla ciebie i jak ważna w twoim życiu jest natura i przyroda?

T: Wszyscy jesteśmy stworzeniami natury i stanowimy jej część, czegokolwiek byśmy nie robili. Ona jest we mnie, a ja w niej.

S: W najbliższej przyszłości planujesz kolejne albumy Thy Catafalque?

T: Następny pojawi się właśnie teraz w maju. Tyle wiem w tym momencie. Nie mam dosłownie żadnej nowej muzyki, nie licząc tego albumu. Nie odczuwam żadnej presji i podoba mi się całkowita wolność jeśli chodzi o tworzenie muzyki, nawet jeśli oznacza to nie tworzenie niczego. Więc nie mam zielonego pojęcia.

S: To wszystko! Dziękuje ci bardzo Tamás za poświecenie swojego czasu na ten wywiad. Jest coś co chciałbyś powiedzieć na koniec tego wywiadu?

T: Dziękuje bardzo za pytania, oraz zainteresowanie się moją nową płytą i zespołem. Życzę ci wszystkiego dobrego!


https://www.facebook.com/thycatafalque/?ref=br_rs



.........


Tamás Katai of a Hungarian one-person music project and the band - Thy Catafalque, playing avant garde metal, is looking to release a new album. The album will be called "Geometria" (under the banner of the Season of Mist record label) and is to be released on May the 4th, 2018. On this occasion, I'm inviting you to read a short interview with Tamas. It contains some details about the new CD, and how did creating it look like.
1.Szymon Harris Balcerek: When exactly after the release of the latest album Meta did you come up with the idea for the next one? Did something happen in your life that inspired you to create it, or was it a natural process and you just suddenly started composing new tracks?

Tamás Katai: After Meta I decided to make some changes in the method of writing and recording music. I felt I needed to upgrade my recording equipment in order to step up in production quality, so I purchased a new computer, audio hardware and software and started working on new music at the beginning of 2017. I cannot tell you about any radical changes in my personal life at that time, I just felt the urge to create new music. 

2.S: What is the main theme for your new album? Where did you get the idea for this exact title and album cover?

T: Geometria means geometry in Hungarian. Some of the songs deal with geometrical forms as symbols for life and it seemed like a common point, that's how I decided to choose this word as the title. The cover artwork came later, drawn by myself and it might depict different things: you can perceive it as a space scene or an image on microscopic level. The two red dots can be two planets, two persons or two atoms gyrating around each other.

3.S: Did anything go wrong during the process of recording the album? Were there any difficulties?

T: Nope. All went smoothly surprisingly enough as I had a totally new system and slightly different method and approach towards recording and composing. I really enjoyed the whole process and it was great to work with all the participants taking part on the album. Like I remember talking first time last February to Martina about singing on Geometria, when I had had only two half songs done and the album was completely finished, recorded, mixed and mastered by the end of October, artwork done and everything submitted to the record label. That’s pretty fast considering my usual tempo.

4.S: Could you let me on a secret what exactly the new album will be? Will it be similar to the previous one? More aggressive and powerful riffs, or maybe rather more peaceful and "light" tracks and melodies? And maybe a little bit of both?

T: Well, it will be different. I was aiming for somewhat different approach and because the technology behind recording has changed, the production has been also shifted. I would say improved, and it was the main reason behind the change in the first place. I noticed that I enjoyed experimenting with different sounds more than playing plain metal riffs. Recently metal in itself cannot really excite me. I have a phase like this nowadays - I try to explore new sounds, new musical territories and it’s much more intriguing for me. I am looking for fun basically, this whole thing of playing music is based on having fun and excitement. You know, to play. Also, with new guest musicians heading towards somewhat new directions is apparent and I think it’s quite healthy not to get stuck on the same ground for a very long period. On the other hand I cannot escape my own imagination, so a structure that surrounds and guards my creative output still exists and borders the music.



5.S: On your new album called "Geometria", will we hear any new musicians that you had met and began to work together with since the last Meta album? How was it to work with them?

T: Gyula Vasvári from Perihelion is still here, also Balázs Hermann from Gire on fretless bass in one song and Viktória Varga who has also appeared on a couple of albums before. But Martina Veronika Horváth has never been working with me earlier. She is the vocalist of Nulah and Niburta, owner of a beautiful voice and sparkingly creative mind. She was the most influential guest musician on Geometria, bringing in a lot to the songs. Also, Misha Doumnov on violin has many important moments here, giving a more playful and improvising touch to the album. David Jean-Baptiste has already appeared on my 2016 project, Neolunar on saxophone and we have Colin Hume to do some trumpet.

6.S: What exactly is nature for you, how significant of a role does it play in your life?

T: We are all creatures of nature and part of her, whatever we do. She’s in me and I am in her.

7.S: Are you planning any Thy Catafalque albums for the forseeable future?

T: Man, the next one is coming in May. That’s all I know for now. I have zero new music apart from this album. There is no pressure on me and I enjoy complete freedom in regards of making music, not making music at all included. So I have no clue whatsoever.

8.S: So thats all! Thank you for your time and answers.Is there something that you wanna tell on the end of this interview?

T: Thanks very much for your questions and interest. I wish you all the best.






czwartek, 15 marca 2018

Ewa Ślesińska - E Szu







Ewa Ślesińska  - E Szu


Zaczęłam swoją przygodę z malarstwem w sierpniu 2011 roku.

Maluję na płótnie farbami akrylowymi,
przetwarzam świat realny i pokazuję go swoimi oczami lub maluje to co odczuwa moja dusza.
Przelewam moje odczucia na płótno.

Należę i jestem członkiem Zarządu Zachodniopomorskiego Stowarzyszenia Twórców Kultury w Szczecinie.

Moje obrazy wystawiane były w Książnicy Pomorskiej, Starej Rzezni, Inkubatorze Kultury INKU, w Cafe 22,  w Zamku Książąt Pomorskich na Przeglądzie Artystów Nieprofesjonalnych, gdzie mój Tatarak został wyróżniony dyplomem.




































































środa, 14 marca 2018

Winter Leaf





 






Winter Leaf




Winter Leaf to projekt muzyczny, który powstał w grudniu 2016 roku. 
W swojej muzyce muzyk łączy muzykę elektroniczną z metalem. 

Jako inspiracje muzyczne, artysta wymienia m.in: Wintersun, Thy Catafalque i Carpenter Brut. Teksty utworów dotyczą zazwyczaj tematyki kosmosu, egzystencji oraz mikrokosmosu.






więcej muzy -



kontakt -