piątek, 22 listopada 2013

"Martwi nie ronią łez"-----Krzysztof Kędzior




obraz-Barbara Konarska
  Krzysztof Kędzior

  "Martwi nie ronią łez"

 

 


 "Już niedługo(grudzień/styczeń) planuję wydać trzeci z kolei zbiór wierszy. Tomik będzie nosił tytuł  "Martwi nie ronią łez". Wiersze te ukażą się, jak zwykle w moim przypadku, nakładem krakowskiego wydawnictwa Miniatura. Z racji, iż założyłem sobie już wcześniej, że każdy z moich tomików będzie zawierał 54 wiersze(bez powodu. Tak po prostu), nie inaczej będzie tym razem. Dla tych, którzy znają poprzednie dwa tomiki - klimat wierszy będzie podobny. "Martwi nie ronią łez" to dokładna kontynuacja moich myśli z poprzednich zbiorów. Kolejne więc teksty o stanach depresyjnych, uczuciu lęku, odrzucenia, wrażeniu bycia odmiennym, niepasującym elementem układanki pt. Idealne społeczeństwo. Ale, jak i w poprzednich tomikach, będzie też poruszony temat stosunków międzyludzkich w świecie, gdzie wszystko dzieje się szybko, kupić można tanio i nie trzeba wychodzić z domu, by zagospodarować sobie następne dziesięć lat życia. Sobie - i innym oczywiście :/

obraz-Barbara Konarska
Pojedyncze wiersze będą zahaczać o tematy: anonimowych krytyków internetowych, ludzi  zarządzających zasobami ludzkimi, "bohaterów - kastratów" kupionych na wyprzedaży niewolników i inne. Będzie również można "zmierzyć się" w tomiku z bardziej osobistymi sytuacjami z życia autora, który nie ukrywa, że poezja jest jego obnażeniem się, służącym oczyszczeniu duszy z syfu otoczenia.
Podsumowując, szczególnie wiersze powinny przypaść do gustu(a przynajmniej ich tematyka) ludziom z głębokim poczuciem niezrozumienia przez społeczeństwo "mechaniczne", ludziom czującym się obco w nie swoim świecie, zdepresjonowanym, rozgniewanym na cały "starannie wyprasowany świat ideałów". Oraz tym, którzy w poezji nie boją się, a wręcz poszukują, podejmowania tematów trudnych, uchodzących za wstydliwe, lub nieistotne. Podejmowania ich językiem mocnym, agresywnym, bezpośrednim, nazywając rzeczy po imieniu. Czyli jak w poprzednich dwóch tomikach.
Informacja o ukazaniu się tomiku(data, cena) będzie dostępna na portalach informacyjnych, gdy  już pozbieram wszystko "do siebie". Ale z racji, że to już niedługo, zapraszam do zapoznania się z losowo wybranymi z tomiku tekstami, jeśli ktoś chce zobaczyć, czego może się spodziewać.

 Ból, narkotyk szlachetny

Nie czuję bólu.
Jestem w nim.
To moje miejsce na ziemi.
Umrę w momencie, gdy ktoś odbierze mi cierpienie.

Moja tożsamość?

Kiedyś
chciałem być szczęśliwym człowiekiem.
Potem
 już tylko bardziej bolało.
Dziś upajam się,
chłonę,
przeżuwam,
kolejne porcje najwierniejszej przyjaźni.
Bez bólu już nic nie jest dla mnie prawdziwe.

Naprawdę samotny będę wtedy,
gdy poznam smak szczęścia i świętego spokoju.

obraz-Barbara Konarska
Nasza ostatnia linia obrony
 Ruszyły stada gończych nadzorców planety.
Sprzątacze, zbawiciele, stratedzy,
rycerze humanologii,
kawalerowie Orderu Czystego Ducha.

Uzdrawiacze straszydeł.

Z receptą na ostrzach języków
i kamieniami w apteczkach,
przegonili ciemność spod czaszek,

naszą ostatnią linię obrony.

Ulepimy cię na nowo, szkaradna kukło z łez, wrzasku i nocy.
Nie lękaj się bogów.
Jesteśmy piękni i niezniszczalni.
Podzielimy się sobą.
Obudzisz się naprawiony

w komnatach z najlepszego plastiku.
 

Postęp CYWILIZACJI


Budowniczowie lepszego jutra
chowają baty pod spisem maszyn
obsługujących Maszyny.
Dopóki wystarczy Maszyn,
by im dostarczać
życia,
„Stalingrad! Strzelaj do swoich!”.

Kupieni za nowe domy,
stada żelaznych koni,
podróże dla jedynych nie wymyślonych dzieci,
prestiż i władzę -
- możność bycia bogami poza obszarem stodoły…
 „Stalingrad! Spróbuj mi kurwa zapłakać!”

Paragon jest twoim dowodem
zakupu.

obraz-Barbara Konarska


 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz